Wystarczyło, żeby był jakiś ogarniety trener w SA w momencie gdy oni jeszcze byli w Wiśle. Taki, który nie używał do oceny potencjału piłkarza centymetra, niczym Libor Pala. Uznano, że są za mali i sobie nie poradzą w piłce.
Mielibyśmy dylemat którego wprowadzić do składu, a nie jak któregoś wyciągnąć z Bełchatowa
