bonawentura napisał(a):

Tutaj nie o to chodzi, by na Meliksonie zarobić, bynajmniej nie powinno. Nie możemy rozbijać całościowo monolitu drużyny. Melikson jest zawodnikiem pierwszego składu. Osobiście proponowałbym pozbycie się Kirma aniżeli Meliksona. Mimo że sezon jest stracony, to wina całej drużyny, że nie ma odpowiednich wyników. Radziłbym panu Dahanowi przejrzeć statystyki ostatnich 15 lat, jeśli chodzi o Mistrzostwa Polski w wykonaniu Wisły.
Po prostu oddanie Meliksona w chwili obecnej jest samobójstwem dla klubu - klub osiąga pełną widownie, gdy zdobywa jakieś trofea. Jak to się mówi - klient płaci, klient wymaga, więc w przyszłym sezonie nie wyobrażam sobie sytuacji by Wisła nie walczyła o MP. A Bednarz może sobie mówić co chce, jak będzie źle, to też szybko poleci. Cupiał nie jest też taki, że będzie beznamiętnie patrzył jak Wisła spada coraz niżej w tabeli...
|
Ale co nam z Meliksona jeżeli będzie chciał odejść. Ostatnio odnoszę wrażenie, że chyba on już nie chce grać w Wiśle. Nie widzę o niego tego "błysku", ani żadnej radości z gry. Gra bo ma kontrakt i tyle. Jeżeli faktycznie chce odejść to mamy go trzymać na siłę? Łudzę się, że Bednarzowi trafi się "drugi Marcelo" tylko taki do ofensywy.
jova napisał(a):

|
Niekoniecznie przeczy, ale na pewno nie daje pełnego obrazu sytuacji. W przypadku Genkova i Meliksona podana była kwota (280 tys.), która ma być ich gwarantowaną podstawą, do której doliczane są bonusy. W przypadku Garguły najczęściej podawane są jego orientacyjne zarobki włącznie z premiami (300-350 tys.), a on ma kontrakt motywacyjny 50/50, czyli podstawę na poziomie 150-175 tys.. Jaliensowi też może wychodzić jakieś 400 tys. po podliczeniu wszystkich premii (za ilość występów, mistrzostwo, grupę LE, itd.). Także te informacje o zarobkach niekoniecznie się wykluczają. To raczej takie półprawdy.
|
No właśnie nie wiem, czy w przypadku Garguły jest to motywacyjny. Pamiętajmy, że w Bełchatowie wtedy płacili naprawdę solidnie. Co do reszty masz w pełni rację. Często sumy są podawane, ale nikt nie mówi, czy to jest netto, czy brutto. Czy są jakieś bonusy, czy ich nie ma. No i skąd dziennikarz ma taką informację... Może to też być wiadomość od menedżera, który mówi, że zawodnik tyle zarabia po to, aby w innym klubie od tej sumy rozpocząć negocjacje. Tak samo tutaj osoby rozliczają ile klub dostał za danego zawodnika pieniędzy. Nie wiadomo jednak czy te informacje są prawdziwe (bo zawsze są nieoficjalne) i czy są to kwoty netto, czy brutto. A także ile należy odliczyć kosztów operacyjnych dla pośredników. Jak sprzedawano Janczyka do Rosji pojawiła się kwota 4.2 mln euro, potem z kolei informowano o 2.8 mln euro. Pierwsze pytanie to: Za ile tak naprawdę sprzedano Błaszczykowskiego Marcelo, Głowackiego, Brożków, czy Diaza? A drugie: Ile z tego było "zysku" dla Wisły?