Wyświetl pojedynczy post
tofik
Senior Member
 
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3610
Stary 13.04.2012, 18:09
Cytat:
- Wisła jest pokiereszowana organizacyjnie i nie ma pomysłu na biznes. Ma pokaźną grupę wiernych kibiców, ale daje im do zrozumienia, że nie są ważni. Część fanów zaczyna się frustrować. Sam przeszedłem taką drogę - przyznaje Maciej Łataś, specjalista ds. marketingu sportowego.




Piotr Jawor: Wtorkowy mecz Wisły z Ruchem Chorzów o finał Pucharu Polski obejrzało na Reymonta tylko 6614 kibiców. To najgorszy wynik od czterech lat. Co zniechęciło ludzi?

Maciej Łataś: Składa się na to sekwencja działań handlowych, marketingowych i organizacyjnych. Odnoszę wrażenie, że Wisła jest bardzo pokiereszowana organizacyjnie i nie ma pomysłu na biznes. Nie ma prostej recepty na zwiększenie frekwencji w tym momencie. Wisła ma pokaźną grupę wiernych kibiców, ale daje fanom się do zrozumienia, że nie są ważni.

Co w takiej sytuacji należy zrobić?

- Wisła ma bardzo niestabilną politykę kadrową oraz trenerską, więc potrzeba jej kontynuacji. Tymczasem co jakiś czas kibicom funduje się huśtawkę: dół, góra, dół, góra itd. Ryba psuje się od głowy, więc trzeba ją wyleczyć. Właściciel i zarząd nie są w stanie zrozumieć, że klubowi należy zapewnić stabilizację. A jak jej nie ma, to dochodzi do desperackich ruchów handlowych. Gdy powstaje wielka dziura w budżecie, to próbuje się różnych wybiegów i szuka ostatnich szans na zarobek. Tymczasem ceny na ostatni mecz Wisły z Ruchem były nie do zaakceptowania dla szarego człowieka [normalny od 15 zł za miejsca w narożnikach do 60 zł]. Po pierwsze - było spore ryzyko, że drużyna nie awansuje, a po drugie - poziom sportowy od dłuższego czasu pozostawia wiele do życzenia i niewiele zapowiada, by się to szybko zmieniło.

Kibiców zniechęcają ciągle zmiany i brak stabilizacji?

- Jest grupa kibiców, dla których to tylko szczegół, ale jest też dużo fanów, którzy pewne rzeczy racjonalizują. A gdy ciągle widzą chaotyczne posunięcia, to zaczynają się frustrować. Sam przeszedłem taką drogę. Trzy lata temu miałem karnet na mecze Wisły, ale przez dwa lata go nie przedłużałem po zwolnieniu trenera Macieja Skorży. Zdecydowałem się teraz, bo Wisła ma nowy stadion, ale niewiele się zmieniło. Nie widzę żadnej poprawy.
ciekawe spostrzeżenia
..
Odpowiedz cytując