|
Gdy słyszę, że Wisła musi sprzedać Meliksona, bo nagle nie stać ją na jego kontrakt, ogarnia mnie pusty śmiech.
Zarobki piłkarzy Wisły, szczególnie tych sprowadzonych przez Valcxa, nie należą nawet do ligowej czołówki pod tym względem. A poza Legią, która płaci swoim piłkarzom jeszcze więcej (np: "kosmiczne" kontrakty Luboji, Żewłakowa, Novo, Blanco), żaden polski klub nie zarobił tyle ile Wisła w poprzednim roku.
Nagły zwrot w polityce klubu w stronę słabiutkich piłkarsko Czekajów, Urygów, Brudów czy ligowców typu Pawłoskiego nie ma uzasadnienia merytorycznego ani finansowego - Wisła walcząca o ligowy byt nie zapełni stadionu, nie przyciągnie sponsorów, nie poprawi sytuacji w żadnym aspekcie.
Trzeba być takim fachowcem jak Zdzisiu Kapka lub Bednarz, by błędnie wierzyć, że kibice mogą i będą identyfikować się z przykładowym Czekajem bardziej niż z Meliksonem przychodząc chętniej na stadion. To jest jakiś chory postkomunistyczny wymysł lub zwykły wykręt dla mas.
Bednarz ma sprzedać tłumom kolejną rewolucję Bogusława Cupiała, więc próbuje to robić, na razie nieudolnie i po chamsku względem poprzedników, ale w końcu za ośmieszanie się sowicie mu płacą.
Powiedzmy sobie jasno: za politykę sportową i finansową klubu, oraz wyznaczanie celów odpowiada Bogusław Cupiał. Nikt go nie zmusza, także panująca sytuacja, do podobnych rewolucji. Tak jak nikt go nie zmuszał do zwolnienia Maaskanta., wycofania się z poprzednich planów i słusznej strategii Valckxa. Cupiał decyduje o wielkości budżetu klubu na każdy rok. APOEL potrzebował 3 sezonów na osiągniecie historycznego sukcesu w oparciu o ten model. Holendrzy nie dostali nawet połowy tego czasu.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|