Arapaho napisał(a):

Typowy L .Wcześniej stwierdzili że był Blasik to byś powiedział że stwierdzili więc był a ze potem stwierdzili że go nie było i co?
Raport Millera str76 pkt 38 ( http://cdnp.gazeta.pl/bi.gazeta.pl/p...owyTu-154M.pdf) i wczorajsze pismo prokuratury gdzie pisze jak byk :".polscy biegli przy użyciu najnowocześniejszych metod sporządzili opinię fizykochemiczną. Badaniom poddano przedmioty osobiste i odzież ofiar katastrofy. Nie wykazały one śladów użycia jakichkolwiek materiałów wybuchowych." .NIGDZIE NIE PISZE ŻE ZBADANO WRAK .
|
to jest jawne przkłamanie jakie codziennie ma miejsce przez pioswców. Z tego samego kominukatu co ty:
Śledczy dodali, że mimo iż
rejestratory Tu-154M przechowywane są w Rosji, to polscy specjaliści mieli do nich dostęp i przeprowadzili ich badania przy użyciu własnego sprzętu. Biegli - jak wskazała prokuratura - uznali, że utrwalone zapisy rozmów w kokpicie "nie noszą żadnych śladów ingerencji, bądź manipulacji", jednoznacznie uznano także autentyczność zapisów zachowanych na rejestratorze ATM zawierającym parametry lotu.
- Członkowie zespołu biegłych, liczącego łącznie 21 osób,
dokonali również stosownych badań i pomiarów wraku i szczątków samolotu, przeprowadzili też odpowiednie badania geofizyczne. W skład tego zespołu weszli specjaliści z różnych dziedzin, z odpowiednim doświadczeniem w zakresie badań katastrof lotniczych - napisała prokuratura.
Uwadze opinii publicznej umknęła wielokrotnie podawana informacja, iż
polscy biegli przy użyciu najnowocześniejszych metod sporządzili opinię fizykochemiczną, badaniom poddano przedmioty osobiste i odzież ofiar katastrofy, nie wykazały one śladów użycia jakichkolwiek materiałów wybuchowych - wskazała prokuratura.
umiesz czytac ze zrozymieniem? po przecinku daje sie kolejna teze czy mysl nie laczona z poprzednia.
i tu najwazniejsze, bo tylko pisowcy ciagle cos podwazaja, a maja podane na tacy co byloo robione...
- Pomimo przekazywania przez prokuraturę na bieżąco, w rozmaitych formach, wszelkich istotnych informacji na ten temat, dostrzec należy, że fundamentalne ustalenia tego postępowania przygotowawczego są pomijane w debacie publicznej; sprzyja to tworzeniu rozmaitych hipotez najczęściej nieodnoszących się do dowodów śledztwa - głosi oświadczenie podpisane przez prok. Mateusza Martyniuka z PG i płk. Zbigniewa Rzepę z Naczelnej Prokuratury Wojskowej.