|
Najbardziej w tym wszystkim kosmicznie brzmią plany 6 letnie - a nie, przepraszam u nas jest 3 letni, wychodzenia z kryzysu finansowego.
Niby ....a jak oni z tego dna chcą wychodzić? Nie ma kasy na dobrych grajków, zresztą kto niby ma ich dla nas wyszukać i gdzie? Więc weźmiemy "co się da" a nuż coś wypali. Ekstra. Czyli lekko licząc środek tabeli plus minus i w wersji optymistycznej mecze o nic ( oby nagle się nam nowe cele nie pojawiły jak choćby utrzymanie). Czyli mamy ze 6 k ludzi na trybunach w dodatku na najtańszych sektorach. Przedsmak był już ostatnio. Sponsorów już czeka kolejka a najbardziej się w niej kotłują ci którzy nie weszli do nas jak byliśmy na szczycie. Wpływów z "Europy" nie ma a z C+ też pewnie połowa tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni.
Czy może mi ktoś w miarę logicznie wytłumaczyć jakim niby cudem z tego kryzysu będziemy wychodzić? Jak dla mnie żeby spłacać długi, łatać dziury budżetowe itd trzeba mieć jakieś dochody. U nas skąd się niby mają wziąć? Przecież w ten sposób to my nawet na wynajem tego stadionu nie zarobimy.....
Niestety ale jest taka odwieczna prawda, że w biznesie żeby coś wyjąć należy coś wcześniej włożyć. Mądrze włożyć. No chyba, że się jest geniuszem albo trafi szczęśliwy los ale na to bym specjalnie nie liczył. A u nas ciągle to samo. Prowizorka i ciągłe powielanie błędów i ciągłe zwolnienia i powroty. Smutne to.
|