emjot napisał(a):

|
Przypominam koledze że Hristu Chiacu był pomocnikiem, bocznym o ile mnie pamięć nie myli. Więc defensywnie to on mógł być drewniany. Szkoda tylko że ofensywnie tez ...
|
Faktycznie, no ale biegał równie bez sensu, ładu i składu po prawej stronie boiska jak Jovanović. Te jego wejścia ofensywne własnie kojarzą mi się z akcjami Rumuna, stąd mi się ten wynalazek przypomniał
7 kotów napisał(a):

Jovanovic plakal po derbach. Wiec jest super gosciem.
A to ze w pilke grac nie umie, to juz malo wazne.
|
Nic już nie muszę dodawać.
Kolejny problem to Wilk i jego brak umiejętności grania w piłkę. Tzn. przepraszam... Gość ma jedną umiejętność boiskową (niekoniecznie piłkarską) - do dość delikatnych i subtelnych fauli po których nie łapie zbyt dużej ilości kartek. Ale co z tego? Później z tych fauli lecą wrzutki a tak Wisła traci mnóstwo goli. Czyste odbiory to u niego niestety rzadkość. A ofensywa? No niestety tutaj mamy prawdziwy koszmar. Wilk nie ma praktycznie w ogóle techniki. Granie tylko na alibi. To jest lider na miarę miejsca w którym się Wisła znajduje - środka tabeli. Tak było w Koronie i tak jest i będzie we Wiśle. Pewnego poziomu nie przeskoczy. Po tym sezonie widać, że nie zrobił żadnych postępów. Taki przecinak miałby prawo istnienia w bardzo mocnej drużynie, gdzie jego braki nadrabiali by inni i może by się to w jakimś stopniu zacierało.
PS. Z Ruchem go nie było i Wisła zaczęła coś grać.