jova napisał(a):

Sezon 07/08: 35 występów, 16 w pierwszym składzie z czego 14 razy pełne 90 minut
08/09 34 występy, 17 w pierwszym, 3 pełne
09/10 34, 17, 9
10/11 25, 16, 5
11/12 23, 13, 4
dane z 90minut.pl
Jeśli to jest mało szans to ja nie wiem ile jeszcze razy ten chłopak musi dać ciała by wszyscy byli pewni, że jest przeciętnym piłkarzem. Ile z tych 151 występów było dobrych? 10 by się uzbierało? Mówimy o zawodniku, który często "znika" podczas meczu, który unika brania odpowiedzialności na siebie, piłkarzu słabym fizycznie i kiepskim kondycyjnie. W przypadku Tomka naprawdę wiemy na co go stać.
|
Pisałem o pełnych występach, a według serwisu, na który się powołujesz jest tak (uwzględniam tylko Ekstraklasę i osobno europejskie puchary):
07/08 - 20 występów: 4 występy pełne (za każdym razem w "11"), 16 wejść z ławki
08/09 - 24 występy: 2 występy pełne (9 w "11"), 15 wejść z ławki
09/10 - 27 występy: 7 występów pełnych (12 w "11"), 15 wejść z ławki
10/11 - 19 występów: 3 występy pełne (13 w "11"), 6 wejść z ławki
11/12 - 14 występów: 4 występy pełne (8 w "11"), 6 wejść z ławki
Puchary - 3 występy pełne
W swoich wyliczeniach podałeś dane uwzględniające Młodą Ekstraklasę, Puchar Polski, Puchar Ekstraklasy. Nie liczyłbym tych rozgrywek.
Z powyższych liczb widać, że za czasów Skorży był typowym rezerwowym. No i jak pamiętamy taką miał wtedy pozycję. U Maaskanta otrzymał najwięcej szans. Tomek chwalił sobie u trenerów grę kombinacyjną jako taką, która mu najbardziej odpowiadała. To jest moje gdybanie, że jego potencjał się nam nie ukazał przez:
a) jego charakter (cichy)
b) pozycję w drużynie jaką miał przez 2.5 roku gry u Skorży
c) przez większą część jego gry nie pasujący styl do jego umiejętności
d) inną rolę w drużynie którą musiał odgrywać, a inną do której miał predyspozycje
Głównie a i b.
Uważam, że mógł grać znacznie lepiej dla Wisły. Żałuję, że go w porę nie wypożyczono do słabszej drużyny. Teraz to pozostaje gdybanie. Potencjał miał większy od wielu zawodników, ale czegoś zabrakło. Nie zdziwiłbym się jakby w kolejnej rundzie, gdy odejdzie z Wisły zagrał najlepszą rundę w swojej karierze na przykład w Bełchatowie. Dla mnie przebieg jego kariery to zagadka.
Czy krytykowanie Bednarza za jego transfer jest dobre? Kosztował duże pieniądze, ale to był reprezentant młodzieżowy Czech (wystąpił na MME), grał w drużynie z Dżeko (często niektórzy zawodnicy promują innych z drużyny swoją grą), młody i perspektywiczny. Tyle kosztują w Europie zawodnicy. Nie każdy transfer wypala. Niektórzy wydają 1.5 mln euro za Klicha.
lakota22 napisał(a):

Zawsze mnie zastanawiało dlaczego Wisła mając swojego piłkarza o identycznych "zaletach"- Mączyńskiego, zdecydowałą się zapłacić tak dużo za Jirsaka. Naprawdę nie ma żadnej różnicy w ich grze.
Druga sprawa. Jak piszesz po 3-4 meczach siadał na ławce. Ze był sadzany na rezerwie- słusznie. Słaby i tyle. Tylko z jakiej racji dostawał tyle szans na grę. Jaki pożytek miała z niego Wisła przez tyle lat. Kilka bramek i parę asyst. To wszystko za 700 tys. euro. Dlaczego takiej szansy jak Jirsak nie dostawali Mączyński, Ligenza, Chrapek czy o parę lat wcześniej Brud. Uprzedzam że nie uważam ich za piłkarzy lepszych od Czecha ( prócz Chrapka którego cenię o wiele wyżej), ale raczej nie za gorszych. Przypomnij Sobie końcówkę zeszłego sezonu. Wisła zdobyła tytuł. 3 mecze o pietruszkę. Czy stałaby się komuś krzywda, jak w lidze mogli by zagrać Chrapek, Czekaj. Myślę że patrząc na ich wiek, takie trzy mecze mogły okazać się wielkim doświadczeniem, procentującym na przyszłość.
|
Tutaj masz dużo racji, tyle, że to nie tyczy się tylko Jirsaka. Zobacz ile meczów dostaje Garguła, ile dostawali inni, którzy zawodzili. Paljić, Czikosz, Jaliens, Sivakow, Boukhari, Rios czy kilku którzy grali wcześniej. Też mnie wkurza to, że tych szans nie dostał Mączyński, Chrapek, Nalepa, Burliga (gorszy od Czikosza nie był, a ogrywaliśmy przez cały sezon Czikosza Slovanowi), czy nawet Rado. Tak samo szkoda, że w porę nie wypożyczono Kowalskiego (np. w wieku 19 lat), może byłby teraz na poziomie 3. stopera