tomek100 napisał(a):

Sorry, ale "Gazeta Polska" nie jest dla mnie żadnym autorytetem, a tym bardziej źródłem wiarygodnych informacji. Poza tym na tym samym lotnisku kilka dni wcześniej lądował Tusk - nie piszą o tym, bo nie pasuje do teorii spiskowej?
Zamiast bredzić o jakichś fotelach odpowiedz mi, dlaczego samolot wiozący NAJWAŻNIEJSZE osoby w państwie w ogóle próbował lądować w warunkach, w których żadnemu pilotowi jakiekolwiek samolotu pasażerskiego czy nawet małej awionetki nie przyszło by to nawet do głowy? TO JEST MOŻLIWE TYLKO W POLSCE.
Ryzykanctwo + totalne lekceważenie procedur bezpieczeństwa + nieprzygotowanie scenariuszy awaryjnych + stary samolot + presja czasu + niedoświadczeni piloci + absolutnie beznadziejna pogoda + beznadziejne lotnisko bez nowoczesnych systemów + chaos decyzyjny + typowy do Rosjan nieprofesjonalizm na lotnisku = KATASTROFA.
Wszystkie inne wyjaśnienia to brednie i polityka.
[b]Swoją drogą ta tragedia dobrze wpisuje się polską tradycję - jedyną rzeczą, która nam dobrze wychodzi o wieków to piękne i widowiskowe umieranie. Od wojen i powstań poprzez Powstanie Warszawskie do Smoleńska.[b/]
|
Jasne że nie jest, leming rozumie tylko GW i TVN

.
Jak to jakichś fotelach? Proste pytanie dostałeś. W TVN nie wyjaśnili i leming zgłupiał? Wykaż się. Co się mogło stać z fotelami?
Lemingu, samolot Tu-154 M nie lądował, schodził do wysokości decyzji 100 m na polecenie wydane z "wieży" a pochodzące z Moskwy.
W naszej historii wiele razy polscy patrioci musieli umierać by naprawić szkody powstałe w wyniku zdrady lub zaniechań takich otumanionych bezmózgowców jak ci którzy dzisiaj kolportują bredni o brzozie i pijanym generale jako przyczynach roztrzaskania sie 90 tonowego samolotu na 1000 kawałków. Przepraszam ale tylko bezmózgi leming może w taką bajeczkę uwierzyć.