Dariook napisał(a):

|
Czy do was to nie dociera że ta liga z roku na rok jest coraz słabsza a ligowi potentaci tylko równają do niskiego poziomu a nie na odwrót.
|
Liga coraz słabsza, czołówka równa w dół, a w pucharach z roku na rok idzie nam coraz lepiej. Wytłumacz mi, jak to jest, że Wisła była słabszym mistrzem, niż kilka lat temu, kiedy to ponoć liga była lepsza, a teraz jest bliska wyeliminowania późniejszego ćwierćfinalisty LM, wychodzi z grupy LE, eliminując Fulham?
Jak to jest, że Legia jest słabszą drużyną niż kilka lat temu, a teraz będąc nierozstawiona przez cały europejski sezon eliminuje Turków, ubiegłorocznego ćwierćfinalistę LE Spartaka Moskwa, potem pokonuje czołowe drużyny lig wyżej notowanych z Rumunii i Izraela, po czym podejmuje równą walkę z Sportingiem, na ten moment półfinalistą LE?
Jak to jest, że Lech jeszcze nie dawno ogrywał City u siebie 3:1, eliminował w grupie z rozgrywek Juventus i Mistrza Austrii, a potem walczył równo z finalistą tej edycji, odpadając przez (nie)myśl taktyczną swojego trenera? Jak tak ma wyglądać równanie w dół czołówki naszej ligi, to mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości, nasza czołówka dorówna Cracovii, to może będziemy osiągać nawet ćwierćfinały LE czy też w końcu FG LM.
P.s. ...a no tak, już wiem, FART. Wszak jak coś osiągniemy, to jest fart, a jak jest porażka, to wtedy jest "aktualny obraz naszej piłki".
Dariook napisał(a):

90% Grajków z Polskiej ligi po zmianie klubu nawet ma problemy z wskoczeniem do meczowej 18 a co dopiero być gwiazdą. Każdy polak wraca z podkulonym ogonem, świadomy własnej biedy i drugi raz mu się tak już nie spieszy.
Piłkarzy którzy rzeczywiście się rozwinęli można na przestrzeni kilkunastu lat, policzyc na palcach obu rąk .
Błaszczu, Lewy, Piszczek, Rasiak(?), Uche, Zuraw, Boruc, Hajto, Kożm, Jusko, Wałdoch, Dudek, i pewnie paru jeszcze się znajdzie ale i tak to jest odsetek całości transferów z polskiej ligi.
|
Tutaj wychodzi tylko i wyłącznie Twoja niewiedza.
Od początku - mówisz, że 90% grajków z polskiej ligi po zmianie klubu nawet ma problemy ze wskoczeniem do meczowej osiemnastki, BŁĄD. Borysiuk, Komorowski, Rybus, Mierzejewski, Grosicki, Peszko, Glik, Głowacki. To jest lista zawodników, którzy opuścili ligę polską w ostatnich dwóch latach i grają za granicą regularnie.
Na ten moment do składów swoich drużyn nie wskoczyli z marszu: Brożkowie, Sobiech, Klich, Sandomierski i Świerczok, którego K'lautern kupiło zdecydowanie z myślą o przyszłości i miłym zaskoczeniem było dla nich, że chłopak, który ma za sobą 17 meczów w piłce seniorskiej, na poziomie najsłabszej drużyny polskiej drugiej dywizji, prezentuje się na tyle dobrze, że można go wystawić do podstawowego składu w meczu Bundesligi, po jego dwóch tygodniach treningów w Niemczech, potem zaliczył jeszcze pięć występów z ławki.
Zresztą pozostała trójka też przychodziła do klubu z myślą o przyszłości i taki Sandomierski z pewnością dostanie swoją szansę w następnym sezonie. Tytoń zaczynał identycznie w jego wieku, a teraz jest w PSV Eindhoven. Więc ogólnie wychodzi tak pół na pół, czyli jedni dali radę, inni rady nie dali.
Druga sprawa - ile Ty masz rąk? Wymieniłeś
dwunastu piłkarzy i powiedziałeś, że jeszcze paru by się znalazło

A tak nie czepiając się szczegółów, to rzeczywiście do tej listy pasowałoby dodać:
- Wojciech Szczęsny, 21 letni bramkarz Arsenalu Londyn
- Dariusz Dudka, kilka sezonów regularnej gry w Ligue1, w tym brązowy medal tych rozgrywek, gra w LM
- Rafał Murawski, dwa sezony w podstawowym składzie drużyny Mistrza Rosji, gra w LM
- Michał Żewłakow, wiele sezonów w drużynach mistrzów Belgii i Grecji, kilkadziesiąt spotkań w samej LM
- Ebi Smolarek, świetne sezony w barwach Borussii Dortmund, występy w Primera Division i Premier League, gwiazda naszej reprezentacji swego czasu
- Ireneusz Jeleń, przez kilka sezonów gwiazda AJ Auxerre, w tym dwukrotnie w czołówce strzelców ligi, brązowy medal Ligue1, gra w LM
To tak z ostatnich czterech, pięciu lat, wybrane co ważniejsze postacie. Do tej listy można by dołożyć kilkunastu piłkarzy, którzy grali regularnie w niezłych ligach, jak np. Kuś, Tytoń (który jest aktualnie pierwszym bramkarzem PSV), Sznaucner czy Peszko. A jakbym chciał wymienić tych wyróżniających z ostatnich dziesięciu lat, to pewnie wyszłoby co najmniej dwa razy tylu.
Dariook napisał(a):

|
Następne puchary będą kolejną lekcją i parodią. Jedynie Legła może pofarcic jak my ale reszta dno. Czar Waldka prysnie, a Ojrzyński się zderzy z rzeczywistością taktyczną, wykartkują rolników i się skończy zabawa w polski futbol - ambitno-chłopski styl.
|
To akurat fakt, bowiem bez rozstawienia te drużyny będą skazane albo na dużego farta w losowaniu (jak w tym sezonie Śląsk), albo po prostu na pożarcie. Kolejny raz w ostatnich latach dobry ranking klubowy wypracowany przez drużynę czołówki okazuje się być o kant dupy rozbić, bowiem klub ten nie wchodzi do pucharów.
Taki Lech miałby w tym sezonie praktycznie autostradę to FG LE, a nawet do LM. Wisła już miała wystarczającą ilość punktów żeby myśleć o rozstawieniu w IV rundzie el. LE czy też III rundzie el. LM, to następny sezon zwalony. Z taką stabilizacją czołówki nigdy nasza liga nie skoczy znacząco w rankingu.