|
Osobiście zaimponował mi Małecki. Grał bardzo dobrze po wejściu na boisko, pewny, bez głupich strzałów, nieźle kręcił, szybki i z pomysłem. Swego rodzaju podsumowaniem dobrego występu była ładna asysta. Technicznie, dokładnie, nie na siłę - jak cały jego wczorajszy występ. Bardzo dobrze zagrał Maor (wreszcie),dużo niekonwencjonalnych zagrań i ładna bramka. Co natomiast zauważyłem w jego grze? Unika spektakularnych dryblingów, które były jego olbrzymim atutem. Prawdopodobnie wynika to z gównianego poziomu naszej ligi, chłopak jest non stop chamsko faulowany i gówno, a nie korzyść z tych stałych fragmentów gry. Lepiej szybko zagrać piłkę, ew. przetrzymać niż lecieć mijając 3 po drodze, gdzie 4 pięknie skosi cię po achillesach, urok drewnianej ligi. Sami zabijamy tą "techniczność" gry w piłkę zezwalając na faule drwali ze wszystkich polskich wiosek.
Wreszcie też efektowne i efektywne zawody Iliewa, takiego grajka to aż przyjemnie oglądać. Czemu ty gościu nie możesz tak co tydzień? Ostatnio też wreszcie zaczął Genkov strzelać, do tego sprawia wrażenie bardziej pewnego, jakby się odblokował i znów był tym gościem, który walił bramki dla Wisły na początku swojego pobytu. Według mnie jest to dobry napastnik, poziom Brożka itp. Jak dla mnie to nawet jest od niego bardziej waleczny.
Nikomu nie można odmówić zaangażowania, niektórym po prostu brak rozumu, jaj i umiejętności (niepotrzebne skreślić).
Chciałoby się napisać "dzięki chłopaki za walkę", ale przecież to ich obowiązek!
|