willow napisał(a):

Ten mecz pokazał również, że z naszym składem nie jest znowu tak tragicznie, jak wieszczą niektórzy. Wczoraj chłopcy pokazali, że arkany piłki nie są im do końca obce, wszystko zależy od mobilizacji, woli walki i ustawienia taktycznego.
Można zadać pytanie: "jak się chce, to się da? Da".
Tak sobie myślę, jeśli wyeliminujemy najsłabsze punkty zespołu w w postaci (jak dla mnie) Kirma, Paljica, Garguły, Nuneza czy Diaza i zastąpimy ich pełnowartościowymi piłkarzami, to wcale nie jest powiedziane, że w przyszłym sezonie będziemy grać ogony. Byleby jeszcze dobry doświadczony trener, który potrafi ich poustawiać i zmobilizować do walki i gry na pełnej p....e.
|
Juz samo mobilizowanie zawodowców do roboty i jakieś zachęty do czegoś za co pobierają kasę powinno być tępione na równi z ich pieprzonymi kaprysami.
Kop w dupe i liść na drogę powinien pomóc zrozumieć im tajniki zawodu jaki wykonują. A Nunez za te uśmieszki i brak świadomośći swoich poczynań zasłużył na drewnianą łódkę i bidon słonej wody . Zresztą tak czy siak w Argentynie i tak go odpalą, wydaje się to być tylko kwestią czasu. Jeśli myśl o powrocie nie była sama w sobie jebitną mobilizacją , to jemu już nic nie pomoże. RIP