|
Dokładnie, trzeba być niezłym hipokrytą aby zrzucać winę na sędziego. Paljić dał pretekst do podyktowania karnego kładąc swe łapska na plecach przeciwnika. Pamiętać też trzeba o tym, że sędzia nie podyktował ewidentnego karnego za faul Czekaja, oraz nakazanie powtórki rzutu karnego Genkowa.
Wisła zagrała tak jak przed rokiem, kiedy to walczyli o mistrzostwo. Piłkarze pokazali, że jak im się chce to mogą grać ambitnie, że potrafią strzelić większą ilość bramek w jednym spotkaniu. Szkoda tylko, że był to pierwszy taki mecz w rundzie rewanżowej (w której zdobyliśmy 10 punktów, aż o 2 więcej od "potęgi" cracovii).
Teraz boję się, że z ŁKS-em wrócimy do "normalności"...
"... sposób na życie miał chłopak bardzo prosty, regularnie palił za sobą wszystkie mosty, łączące jego życie z naszym światem, więc nie próbujcie twierdzić, że był wariatem... Bo był ....a normalny!!!..."
|