gigant napisał(a):

|
Już nie .......cie o wyskakiwaniu do przodu, bo wszyscy bramkarze tak robią i byłem zajebiście zdziwiony że Borski kazał powtarzać karnego. Takie samo przy.......enie się jak do Cabaja w stolnicy za trzymanie piłki 6 sekund.
|
Owszem, jest to przepis bardzo rzadko stosowany, ale:
1. Jak już ktoś pisał - zachować trzeba proporcje. Co innego krok w przód przy strzale (bramkarz ostatecznie znajduje się pół metra przed linią), co innego dzisiejsze parady bramkarza Ruchu. Przesadził.
2. Jeśli już asystent podniósł chorągiewkę przy piątym karnym (czyli dostrzega "problem") niech będzie konsekwentny. Bo tak to tylko się wygłupił - już przy powtórce widzimy, że Chorzowianin ma akcję w dupie i dalej robi swoje. Ale już bez reakcji...
Oczywiście nie usprawiedliwiam Wisły, Ruch te karne dużo pewniej bił mimo wszystko. Szkoda.