Mahazel888 napisał(a):

|
Dokładnie to samo miałem pisać.Jak to jest z tym karnymi? Może sobie wyskakiwać bramkarz z lini przed tym zanim strzelec dotknie piłkę? Bo tak za każdym razem robił chorzowianin .
|
No wyskakiwał, choć oczywiście że tak nie wolno. Ale co miał zrobić sędzia jak mimo wszystko padł gol dla Wisły- nakazać powtórzyć strzał

? Jaka byłaby wtedy kara dla bramkarza?
Zasada jest prosta - jesli bramkarz świruje, a mimo to pada bramka, gola uznajemy i gramy dalej. Jeśli obroni - powtarzamy. I tu sędziemu, Bóg wie czemu, brakło konsekwencji w działaniu. Chyba się wystraszył presji Chorzowian ?