|
W sumie mozna im teraz miec jeszcze bardziej za złe niż przed meczem. Nie są aż takimi ofiarami jak by się wydawało, bo jak się zaczęło palić to i oni zaczęli zapieprzać. Proszę, co się okazuje. Potrafią strzelić 2 bramki, a w niekorzystnej sytuacji wbić trzecią...dzisiaj jak zaczeli biegać na pełnym gazie nawet udawało im się kilka podań celnych(!) na połowie przeciwnika wymienić.
Pieprzeni gwiazdorzy, którym się wydaje, że skoro już są w wielkim polskim klubie i dobrze zarabiają nie muszą już zasuwać.
Trzeba się pożegnać z odcinaczami kuponów i innymi parodystami którzy nie dają z siebie maksimum.
Ostatnio edytowane przez tofik : 10.04.2012 o godz. 22:31.
. .
|