Jaro1991 napisał(a):

|
No i po kiego grzyba było odrabiać straty, skoro ten sabotażysta Nunez musiał swoje trzy grosze dorzucić...
|
Trochę zabrakło sędziemu konsekwencji, bo przy decydującej interwencji bramkarz Ruchu też był z dwa metry przed bramką...
Ale trudno. Brawa dla chłopaków, dziś widać było zaangażowanie (niestety takie czasy, że zaangażowanie nie jest czymś oczywistym w każdym meczu). Karne to już loteria.