|
Dziś przeczytałem wywiad z żoną Wasermana - piękny, typowo ludzki, bez polityki - należy Jej współczuć.
Innych bzdur nie czytam, nie da się - ani lemingów Kaczora, ani tych po drugiej stronie.
Trzeba dziś "stanąć", chwilę pomyśleć, pomodlić się i zapalić świeczkę za osoby, które zginęły w tej katastrofie.
A zginęła część elity naszego kraju z różnych dziedzin życia społecznego.[*]
Polityka uprawiana na śmierci 96 osób, na tragedii i frustracji Ich rodzin mnie brzydzi.
|