7 kotów napisał(a):

Nie widze powodow, dla ktorego utrzymywanie Iliewa, Jaliensa et concorses + 3 trenerow mialo by byc mniej opłacalne niż zatrudnienie dobrego trenera.
O osrodku treningowym juz napisano wszystko wiec nie ma sensu sie powtarzac. To tak jakby wybudowac dom bez dachu i zatrudniac co rok 30 nowych sprzataczek do ciaglego wycierania deszczówki.
|
Właśnie to samo wcześniej napisałem

Zaoszczędzić na kontraktach czy przepłacaniu nie wiadomo kogo, a w zamian zakontraktować trenera który wprowadzi zupełnie inną kulturę gry, nie kopanina.
Tak słabej formy za panowania Cupiała chyba nigdy nie było...
Patrząc na 1 mc - Zagłębie (niespodzianka?), mają tam Hapala, o którym pisałem w temacie ekstraklasy, że chyba ma najlepsze papiery w naszej lidze.
Wspominacie o Smudzie - mimo wszytko uważam go obecnie za najlepszego klubowego trenera w Polsce. Jego drużyny zazwyczaj grają piłką i nie odpuszczają. Właśnie najładniejszą piłkę graliśmy za pierwszego Smudy i Kasperczaka. Czy powinien jeszcze raz zasiąść na naszej ławce trenerskiej. Uważałem i dalej uważam, że trzy razy nie powinno się wchodzić do tej samej rzeki. Jeżeli jednak alternatywą będą Ulatowskie, Czesie itp, to Franiu wróć i to jak najprędzej.
Fornalik, wybaczcie ale to taka kopanina w lepszym wydaniu - w Europie raczej szybki oklep.
Trener to 60-70% wartości drużyny. Cupiał i jego doradcy tego nie rozumieją, więc ciężko wyjść na wyższy poziom (w tym ekonomiczny). Przeciwnicy zagranicznych trenerów mogą mieć jako argument Maaskanta, który tak na prawdę pogrąża naszych "mistrzów" z PMSz. Otóż przeciętny trener z II ligowej drużyny holenderskiej w kilka miesięcy ze zbieraniny (tej samej, która nie może teraz wygrać meczu!!!) wygrywa MP.
Reasumując, nie chcę już dziś skreślać Probierza, ale prawdopodobieństwo sukcesu z tym Panem jest niezbyt duże.