Bobek90 napisał(a):

wislak68
Chce by dyskusja byla jak najbardziej konkretna, czyli:
a) Koncentrujmy sie na tym czego dotyczy temat dyskusji, czyli piszmy o rewolucji francuskiej. Bolszewikow, dialektyke, itd. zostawmy ludziom ktorzy maja czas na takie rozkminki o wszystkim.
b) Piszmy konkretnie, czyli zamiast wypuszczac kolejne dyskursy mowiace o niczym ("nie moge odpowiedziec uczciwie;Wittgenstein;uwazam ze, pytanie", itp.) poprostu... zapytaj od razu konkretnie, lub sie do kwestii nie odnos.
Dopieszczasz kazdy szczegol, czyli:
a) Doczepiasz sie przejezyczen, choc tak naprawde nic te czepianie nie wnosi do dyskusji (np. kto zaweza dyskusje)
b)drazysz tematy ktore sa oddalone od tematu (dialektyka, bolszewicy, itd.)
Postarajmy sie zawezyc promien dyskusji, czyli koniec z tematami pobocznymi i koniec z pisaniem ksiazek... czyli, jak cos mozesz napisac w 2 zdaniach, to nie pisze tego w 10.
P.S Moj blad polega na tym ze w przeciwienstwie do Ciebie nie zostawiam bez odpowiedzie twych pytan (przynajmniej nie w takim ilosci).
-----------------------------------------------------------------------------------------
I tak, twoj ostatni post to;
- polowa to jest dyskurs na temat kto zaweza bardziej (czyli dygresja stala sie niemal ze punktem centralnym)
-kolejna polowa twojego dyskursu charakteryzuje sie tym ze;
a)tradycyjnie nie ma odpowiedzi na moje kwestie (jedna to wogole ze "starego" tematu jeszcze jest, a czekam na odpowiedz juz 2-3 tygodni)
b) tradycyjnie juz, mimo braku odpowiedzie na moje kwestie (norma), szereg nowych "zadanych" przez Ciebie kwestii, niczym na sprawdzianie... Nauczyciel pyta, uczen odpowiada...
Tak ma wygladac dyskusja? Przykro mi, ale mam lepsze rzeczy do roboty. Ale dam Ci jeszcze jedna szanse. Odmienmy role. Odpowiedz mi prosze na te kwestie:
1) "Reżim który poza nazwiskami nie róznił się w żadnym stopniu od tego który był poprzednio."
Czyli, jesli dobrze rozumiem, Francia post-rewolucyjna i Francia przed-rewolucyjna nie roznily sie od siebie (wylaczajac personalia)? Uzasadnij to.
2)"Twierdzę że na rewolucji zyskała szlachta."
Uzasadnij to prosze.
3)" flagowa postać zostaje cesarzem a cała jego rodzina i połowa dowódców armii rewolucyjnej staje się nagle królami i książętami broniącymi "stary reżim"."
Uzasadnij stwierdzenie mowiace o tym ze Napoleon i "swita" bronili Ancient Régime.
4)" Innymi słowy: ja twierdzę że coś takiego jak: "rewolucja" czy "struktury ekonomiczne" nie istnieje."
Uzasadnij to prosze. W swoim tlumaczeniu wez pod uwage takie pojecia jak kapitalizm, komunizm czy feudalizm, i wyjasnij co powoduje ze organizacja produkcji w tych systemach nie jest taka sama.
Wyjasnij tez dlaczego rewolucja francuska czy amerykanska rewolucjami nie sa.
---------------------------------------------------------------------------------------------
Edit: A, dodales cos do posta
2) Dobra, doinformowalem sie. To co mialem na mysli, czyli struktura ekonomiczna, w jezyku polskim nazywa sie systemem gospodarczym. Moj blad, faktycznie. Reszte mysle ze juz mozesz sobie poszukac.
3) Rewolucja- gwałtowne obalenie istniejącego ustroju społecznego i politycznego oraz zastąpienie go innym, na ogół przy masowym poparciu społeczeństwa, któremu najczęściej towarzyszy użycie przemocy. Takie rozumienie rewolucji upowszechniło się od rewolucji francuskiej (1789). Jest przeciwieństwem ewolucji i reform politycznych. Rewolucja różni się od przewrotu czy zamach stanu, które zwykle są bezideową walką o partykularne interesy oraz prowadzą jedynie do zmiany rządzących elit, pozostawiając nienaruszona strukturę społeczną. U podstaw rewolucji leży zazwyczaj ideologia, która dostrzega niesprawiedliwość istniejącego systemu oraz głęboką niechęć rządzących elit do zmian.
4) Znaczy to tyle ze to panstwo posiada srodki produkcji.
Dyskutujesz na temat komunizmu, choc nie masz o nim zielonego pojecia. Komunizm ma dwa etapy. Pierwsza etap to dyktadura proletariatu. Drugi etap, czyli wlasciwy komunizm, wiaze sie nierozlacznie z likwidacja panstwa/panstw. Dalej doinformuj sie sam, bo ja, jak juz wspomnialem wczesniej, chce zawezyc ta dyskusje 
5) Nie wiem, ja takiego kraju nie znam. Ale tez nie interesuje sie tym az tak. Napewno rewolucja "tylko" marksistowska nie wybuchla ani w Rosji, ani w Chinach. Poczytaj sobie. Popytaj moze samych komunistow. Ja z mojej strony zawezam temat 
6) Dobra, odpowiedz wiec na to pytanie; Czy twoim zdaniem kosciol blokowal nauke w sredniowieczu?
P.S
Z mojej strony moge powiedziec, ze tym razem nie bede odpowiadal dopoki nie odpowiesz na wszystkie pytania ktore zawarlem w tym poscie. Pytania majace zwiazek z tematem dyskusji.
|
Przepraszam że odpowiadam z takim opóźnieniem ale Twój mail zupelnie mi uciekł. Po jego przeczytaniu dochodzę jednak do wniosku że może dobrze że tak sie stało. Powiem szczerze: na takim poziomie nie mam zamiaru rozmawiać. Jak zapewne zauważyłeś od początku traktowałem dyskuje z Tobą dość "pubowo". Przez chwilę podeszłem do niej troszke bardziej poważnie ponieważ po Twoim wpisie o rewolcie we Francji odniosłem wrażenie że mimo wszystko wyrastasz choć o centymentr ponad przeciętne palikocie. Z przykrością stwierdzam że się myliłem. Moim zdaniem jesteś jednak typowym palikocięciem: bezmyślnym, kiepsko wykształconym arogantem. Kontynuowanie dyskusji z kimś takim mnie nie interesuje. Ponieważ jednak kilka postów zostało już wymienionych dlatego zwykła grzeczność wymaga aby odniósł sie również do Twojego ostatniego wpisu:
1. Przykro o tym pisać ale niestety jest to bełkot:
a) najpierw proponujesz:
"Koncentrujmy sie na tym czego dotyczy temat dyskusji, czyli piszmy o rewolucji francuskiej. Bolszewikow, dialektyke, itd",i zarzucasz mi że
"drazysz tematy ktore sa oddalone od tematu (dialektyka, bolszewicy, itd.)": po czym kilka linijek dalej zaczynasz wywód:
"Komunizm ma dwa etapy...." tudzież
""Napewno rewolucja "tylko" marksistowska nie wybuchla ani w Rosji, ani w Chinach....". Zaprzeczasz swoim własnym prośbom i zarzutom wobec mnie.
b) sam zauważasz że popełniłeś błędy (i to jest eufemizm) przy podawaniu zupełnie podstawowych definicji a jednocześnie stawiasz mi zarzut że:
"nie piszę konkretnie". Jeśli to Ty a nie ja muszisz prostować swoje wcześniejsze wypowiedzi to kto z nas pisze konkretnie

c)
" koniec z pisaniem ksiazek... czyli, jak cos mozesz napisac w 2 zdaniach, to nie pisze tego w 10." Kolego młody nie jesteś w stanie zrozumieć tego co piszę gdy zajmuje mi to 10 zdań. Sądzisz że zrozumiesz gdy ujme to w 2 zdaniach

Z całym szacunkiem ale gdybym dyskutował z kimś kto ma choć trochę wieksze pojęcie o historii i metodologii niż Ty to prowadziłbym to językiem którego zapewne nie miałbys szans zrozumieć.
d)
"zamiast wypuszczac kolejne dyskursy mowiace o niczym ("nie moge odpowiedziec uczciwie;Wittgenstein;uwazam ze, pytanie", itp.) poprostu... zapytaj od razu konkretnie, lub sie do kwestii nie odnos." Tak jak pisałem w punkcie c powyżej: nie zrozumiałeś absolutnie nic z tego co pisałem. Co tylko utwierdza mnie w przekonaniu że dalsza dyskusja bedzie stratą czasu.
e) Niestety oprócz braku zrozumienia nie sposób nie wspomnieć o zwykłym rozmijaniu się z prawdą:
"tradycyjnie nie ma odpowiedzi na moje kwestie". Wskaż prosze do której spośród podniesionych przez Ciebie kwestii dotyczących naszej dyskusji na temat rewolty we Francji nie byłem uprzejmy się odnieść? Napisałem Ci nawet dlaczego uważam za żałosną dyskusję z Tobą o GB i pod jakimi warunkami mógłbym wyjaśnić Ci smieszność Twoich "zarzutów" w tym względzie.
2. Powiem szczerze że obrzydzeniem napawają mnie takie rustykalne schopenhaueryzmy w których nie mający nic ciekawego do powiedzenia interlokutor próbuje przenosić ciężar dyskusji na drugą stronę stawiając pytania które odbiegają od ustalonego tematu dyskusji. Ale ponieważ jak słusznie zauważyłeś traktuję tę rozmowę:
"niczym na sprawdzianie... Nauczyciel pyta, uczen odpowiada..." dlatego spróbuję Cię młody człowieku jednak troszkę oświecić:
a) Twoje pytania numer 1 i 4 przynoszą wstyd pytającemu. Zastanów się nad nimi jeszcze raz i przemyśl to komu powinny być zadane?
b)
"Twierdzę że na rewolucji zyskała szlachta." . Sprawdź sobie proszę choćby liczbę szlachty przed i po rewolucji, kariery które porobili w armii napoleońskiej (i podbitych krajach) przedstawiciele szlachty francuskiej, wielkość majątków które zyskali jako wynik podbojów, stanowiska i tytuły (których bynajniej nie stracili po Restauracji) w różnych krajach Europy, sprawdź co to była tzw: arystokracja napoleońska i jak ogromne sumy pieniędzy zostały przez nią przejęte zarówno od państwa francuskiego jak i z kasy innych podbitych krajów, gdybyś był jeszcze bardziej dociekliwy to poszukaj sobie w ilu spośród obecnie panujących królów i królowych płynie krew napoleońskich marszałków, itp, itd.To tak z głowy w ciągu 30 sekund.
c) "stwierdzenie mowiace o tym ze Napoleon i "swita" bronili Ancient Régime". Do sprawdzenia: Tulon, Vendémiaire, Brumaire (to we Francji i dotyczy oczywiście nowego reżimu który znacznie skuteczniej przejął funcje opresyjne niż ten stary). Dobrze by również było abyś zapoznał się z jedna z pierwszych decyzji nowego cesarza dotycząca "starej szlachty" i jego "zamiłowaniem do herbarzy".Jeśli chodzi o Europę i świat: San Domingo, Portugalia, Hiszpania, Szwajcaria (czy jak wolał Napoleon Helwecja), Królestwa: Niderlandów, Neapolu i Wesfali. Sprawdź też proszę kim była druga żona Napoleona (i wstępna przyszłego cesarza Napoleona III) tudzież żony i mężowie jego braci, sióstr i marszałków itp, itd. I znowu: z głowy w ciągu 30 sekund.
3. Ponieważ dalszej dyskusji nie zamierzam już prowadzić dlatego tylko jednym zadniem: nowe definicje rewolucji i systemu gospodarczego są dokladnie tak samo bełkotliwe jak te poprzednie. Absolutnie nic nie wyjaśniają. Podobnie jak bełkot o
"etapach w komuniźmie" i
"rewolucji marksistowskiej". Zwykła nowomowa.
Posumowując: dziękuję za dotychczasową dyskusję. Żałuję że moja konkluzja z niej na temat Twoich możliwości intelektualnych jest aż tak bardzo negatywna ale jestem przekonany że będziesz w stanie z tym żyć

. Z mojej strony koniec.