Nadszedł czas podsumowań. W pucharach pozostały w grze 8 klubów z czego 5 to kluby hiszpańskie. Pozostałe kluby to kluby angielski, niemiecki i portugalski. Wśród państw zajmujących miejsca w okolicach Polski nie gra już żaden klub.
Czy to był dobry sezon dla Wisły ? Pod względem liczby punktów, które Wisła zdobyła na pewno tak ale nasuwa się pytanie po co Wiśle taka pozycja w rankingu klubowym skoro nie potrafi wywalczyć awansu do pucharów i korzystać z rozstawienia, które pewnie by miała może i nawet w IV rundzie kwalifikacji ?
Cień nadziei na puchary w przyszłym sezonie jeszcze jest. Póki co proponuje poniższe podsumowanie.
Dziś, tj przed rozpoczęciem ćwierćfinałów ranking krajowy wygląda następująco :
Polska zaczynała rozgrywki na 23 miejscu oraz z 13,291 punktami na koncie. Teraz zajmuje 20 miejsce bogatsza o 6,625 punktów.
Zajęcie 20 miejsca premiowane jest tym, że oprócz zdobywcy Pucharu Polski i Wicemistrza, od II rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej zacznie udział w rozgrywkach w sezonie 2013/14 także zdobywca 3 miejsca.
6,625 punktów to wyrównanie najwyższej zdobyczy do rankingów krajowych jakie Polska osiągnęła. To wynik 14 wśród wszystkich krajów ex aequo z Turcją. W kończących się rozgrywkach pucharowych wystąpiły Wisła, Legia, Śląsk i Jagiellonia. Dwa pierwsze kluby zakwalifikowały się do rozgrywek grupowych z których zresztą oba kluby wyszły. W kwalifikacjach te cztery kluby ugrały 2,875 w rundach zasadniczych Wisła dla Polski zdobyła 2,000 a Legia 1,750. Skoro wspomniane 6,625 to 14 wynik wśród wszystkich krajów to czy w takim razie miejsce 15 które tak często jest przywoływane na forum stało się bliższe ? Proponuje rzut oka na tabele ukazującą dystans Polski do miejsc w rankingu przed rozpoczęciem rozgrywek, po zakończeniu kwalifikacji po zakończeniu rundy grupowej i przed ćwierćfinałami.
Przykro to pisać ale miejsce 15 i 16 stało się bardziej odległe… Na początku tego sezonu do miejsca 15 traciliśmy 5,909 obecnie tracimy 6,409… Zresztą i 16 miejsce jest odleglejsze o 0,483 punktu. By jednak nie było tak pesymistycznie nadmienie, że odległość do wszystkich miejsc od 17 tego w dół zmieniła się na korzyść Polski. By było łatwiej popatrzeć jak zmieniał się ten dystans Polski do miejsc proponuje popatrzeć na poniższe wykresy.
To wykres ukazujący zmianę dystansu Polski do 15 i 16 miejsca. Te miejsca zajęły odpowiednio Austria i Cypr, które zdobyły odpowiednio 7,125 i 9,175. Niestety ale te nasze 6,625 punktu przy tych wynikach to nie jest imponujące osiągnięcie… To jeszcze nie znaczy, że 6,625 zdobywane rok w rok nie wystarczy do 15 miejsca ale chciałbym to wyraźnie zaznaczyć byśmy troche ochłonęli i zeszli na ziemie.
Wspomniałem powyżej, że odległość do wszystkich miejsc od 17 tego w dół zmieniła się na korzyść Polski. Potwierdzają to oba powyższe wykresy. Każdy z nich ma taką samą skale dzięki czemu można łatwo zestawić zmianę jaka się dokonuje na każdym z nich. Polska dystans do miejsc 17-23 poprawiała zazwyczaj to jest czterokrotnie o ok. 1,4 punktu, dwukrotnie o ok. 2,88 oraz o prawie 1,0 dla miejsca 17. Zupełnie inaczej wyglądało to dla miejsc 24-28 do których Polska odskakiwała zawsze o 4,5 punktu za wyjątkiem miejsca 24 kiedy to odskoczyłą o 3,7
Polska osiągnęła 6,625 ponieważ
W kwalifikacjach osiągnęła 2,875
Wisła i Legia w grupach zdobyły po 1,500 kazda
Wisła na wiosnę ugrała 0,500 a Legia 0,250
By podsumowanie było kompletne jeszcze słów kilka o rankingu klubowym.
W kończącym się rozgrywkach pucharowych wystąpiły Wisła, Legia, Śląsk i Jagiellonia. Dwa pierwsze kluby zakwalifikowały się do rozgrywek grupowych z których zresztą oba kluby wyszły. Wisła zdobyła 8 punktów, Legia 7. Ponieważ punkty do rankingu klubowego są sumą zdobytych punktów oraz 20% punktów z rankingu krajowego każdy polski klub, który wymieniony jest w rankingu klubowym powiększył swój stan posiadania o 20% x 6,625 = 1,325 punktu. Szczegółowe zestawienie tego ile jaki klub zyskał punktów ukazuje poniższa tabela
To jak zmieniła się pozycja klubu w rankingu nie zależy jednak tylko od tego ile dany klub zdobył punktów W TYM sezonie. To zależy także od tego ile stracił punktów na skutek tego że nie są mu wliczane punkty z sezonu 2006/2007 oraz od wyników klubów, z którymi sąsiaduje w rankingu. Właśnie dlatego proponuje rzut oka na poniższą tabele.
Jak widzicie najwięcej zyskała w rankingu klubowym Legia mimo, że zdobyła o 1 punkt mniej niż Wisła. Liczba punktów Legii w porównaniu z liczbą punktów z rankingu 2011 zwiększyła się o 6,800 co przełożyło się na awans w rankingu o 61 miejsc. Jeśli ktoś spodziewa się że kolejnym klubem, z racji skali awansu w rankingu klubowym będzie Wisła myli się. Śląsk mimo, że zdobył o 6,5 punktu mniej to w rankingu awansował o 45 miejsc podczas gdy Wisła o 42. Wśród klubów z którymi sąsiaduje Śląsk jest tak wiele klubów, które pod względem liczby punktów różnią się między sobą o dziesiąte części punktu, że zastrzyk 2,825 punktów przekłada się na tak duży awans. Zresztą podobne „zjawisko” ma miejsce w przypadku zestawienia Jagiellonii i Polonii/Ruchu - klubów, które nie grały. Wszystkie wymienione trzy kluby miały w rankingu 2011 taką samą liczbę punktów. Z tytułu 20% wszystkie dostały tyle samo ale Jagiellonia dostała ponadto 0,250 punktów pocieszenia. Te 0,250 przełożyło się na awans w rankingu o 7 miejsc podczas gdy pozostałe dwa kluby, które w rozgrywkach nie grały spadły o 1 miejsce w rankingu. Te 0,250 zrobiło różnice przekładającą się na 8 miejsc w rankingu klubowym.
Wisła zdobyła całkiem pokaźną liczbę punktów do rankingu klubowego. Zapłaciła za to dużą cenę o której powiedział kilka dni temu Jacek Bednarz mówiąc o problemach finansowych klubu. Mam nadzieje, że w ciągu najbliższych kilku lat Wisła jednak będzie awansować do eliminacji którejś z Lig w których wykorzysta zdobyte okupione kryzysem finansowym klubu punkty.