Wyświetl pojedynczy post
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#178
Stary 08.04.2012, 00:50
kkbm napisał(a):Wyświetl post
Ale co by było, gdyby Valckx został na kolejne 2 lata? Znowu mielibyśmy co roku rewolucję kadrową na przełomie lipca i sierpnia, bo okazywałoby się, że pół pierwszej jedenastki wraca do swoich klubów z wypożyczeń do Wisły?

Zgadzam się, że Valckx to w pewnym stopniu ofiara tego, jak B.C. traktuje Wisłę. Ale to w końcu on ponosi odpowiedzialność za to kto przyszedł do klubu i na jakich warunkach. To on wybierał konkretnych piłkarzy i oferował im konkretne kontrakty, przez co mamy teraz problemy finansowe.

Zresztą nie wiem, skąd się wzięło to parcie na LM w sezonie 2011/2012. Jakoś nie słyszałem żądań z góry, że ma być LM. Może to Holendrzy sobie wymyślili w ramach promocji własnych nazwisk, że Maaskant przychodzi do no name z niemalże azjatyckiej ligi i wchodzi do LM?

Ziemia po Vlackxie jest nie mniej spalona niż przed nim, a śmiem twierdzić, że nawet bardziej. Bo przed Valckxem mieliśmy chociaż kogo sprzedać, a teraz... Kirma...
No i jednego Valckxowego zawodnika - Meliksona, który notabene od co najmniej 6 miesięcy jakoś niespecjalnie błyszczy.
Traktując jego pozycję tak dosłownie, to rzeczywiście muszę się z Tobą zgodzić, ale nie sposób zgodzić się z Twoją tezą, znając Cupiała, który jest właścicielem Wisły już ponad 15 lat. Prawda jest taka, że Cupiał daje się często ponosić emocjom, chce dobrze dla klubu, a potem okazuje się, że nie można tyle do tego interesu dopłacać.

Powiem tak, nie wiem jakie warunki obiecywał Prezes Basałaj, ściągając do Wisły Stana Valcxa, ale wydaje mi się, że obiecał mu gruszki na wierzbie... w pierwszym oknie transferowym jeszcze trochę kasy się znalazło, dopiero w drugim oknie zaczęliśmy działać półśrodkami, sprowadzać zagranicznych graczy wątpliwej jakości, nie mając możliwości finansowych by utrzymać budżet płacowy w ryzach. Czy Basałaj nie mógł postawić się Valcxowi w tym drugim oknie? Kiedy transfery wydawały się na wskroś wątpliwe? Kiedy sprowadziliśmy graczy w większości na wypozyczenia? Gdzie stabilizacja kadry, gdzie dobro klubu? To wszystko wygląda na grę o własną d...ę, o własny interes, jakby dobro Spółki Akcyjnej się nie liczyło. Może i mówię sloganem w stylu przypominającym Bednarza, jednak pomimo p#$%^&lenia o tym, że po sezonie niczego (tudzież nikogo) nie będzie, należy zgodzić się z tym, że nie można zaburzac struktury finansowej klubu, bo nikt w Polsce tak nie robi! Nikt! N I K T ! Dlatego po sprowadzeniu w miarę przyzwoitych piłkarzy należało "obudować" ten skład solidnymi graczami z polskiej ligi - nikt nie bronił - czy Basałaj nie patrzył na rachunki? Nie widział tego, że nas nie stać? Chyba, że wypełniał kolejne widzimisię Cupiała? Ja polityki kadrowej tego klubu nigdy nie zrozumiem, ale już po tylu wydarzeniach w tym klubie na przestrzeni lat nic mnie już nie zdziwi i za każdym razem, gdy są jakieś ruchy kadrowe, to po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że Cupiał to człowiek podatny na emocje, ulegajacy presji etc.
Odpowiedz cytując