Po prostu Wiślak napisał(a):

Gdyby Cupiał potrafił przyznawać się do błędów i myśleć inaczej niż emocjami, nawet teraz można byłoby derby i puchar uratować - przywracając Maaskanta, który nadal ma ważny kontrakt z naszym klubem.
On umiał tych piłkarz poustawiać, z nimi wygrywać i wydobywać z nich 150% normy.
Ale Cupiała na rozsądek w zarządzaniu klubem nigdy nie było stać. On woli ufać takim Kapkom i Bednarzom.
|
Decyzja podjęta, nie ma co wracać do tego tematu. Maaskant nas teraz nie zbawi tak samo jak nie zbawił nas Małecki.
Wracając do poprzedniej myśli - źle postawiliśmy sobie cele. Zamiast kłaść nacisk na LM trzeba było postawić na to aby zapełnić trybuny R22. Zrobić to przez dobry PR, reklamę, karnety, poprawę struktur klubowych i dobre mecze o MP z perspektywicznymi piłkarzami. Tak jak na początek chciał Valckx - trampolina dla talentów. Tylko ze co z tego - teraz mądrym to każdy jest.
Edit:
@Po prostu Wiślak - prawda wiec dlatego obecna sytuacja nie ma jednego ojca. Zwalać winę na Basałaja to przesada.
@Elendil no własnie chyba nie będzie - pewne koncepcje się wyczerpały i nie wrócą. Każdy zaczynając pracę w Wiśle ma różowe okulary. Tak miał Maaskant twierdząc ze Polska ligę zdominuje, tak miał Jaliens przeliczając się z twardością gry, tak miał Stan sądząc ze będzie kupował i sprzedawał na potęgę, tak miał Basałaj widząc klub w LM itd itp. Tak też obecnie różowe okulary ma Bednarz twierdząc ze skład oprze na Polakach, jak i Probierz który uważa ze będzie tym bez kosztowym składem w czubie tabeli. Zniknie nam opcja Polaków i co? Za niedługo nie będzie miał kto do nas przyjść lub przychodząc nie będzie miał nic sensownego do zaproponowania. Wszystkie sensowne (bądź nie sensowne) opcje i tak spartolimy podchodząc do tego tak po amatorsku jak podchodzimy.