milosz napisał(a):

No tak, błędem było zatrudnienie Maaskanta, bo co zrobił !?... .
Acha ! To niby Stan Valckx konstruował budżet Wisły, a to ciekawe...
Błędem to było zawracanie w połowie drogi o 180 stopni w trakcie sezonu i zamiast się rozwijać to się zwijamy.
|
No nie do końca. Jak nas nie było stać na Maaskanta to nie trzeba było go zatrudniać. Jak Cupiała i Wisłę nie stać na wydatki związane z walką o LM to nie trzeba było w ogóle zatrudniać Holendrów.
Robert wraz ze Stanem za wcześnie (o rok) zdobyli Mistrza i pojawiła się opcja LM już na teraz. Śmiem twierdzić że gdybyśmy zajęli miejsce 2-3 to byli byśmy bardziej powściągliwi w zakupach 'emerytów'. Tak samo Basałaj załapałby ze 23 tysiące na trybunach z meczu na mecz to mrzonki i nie przekalkulował w tak fatalny sposób budżetu. Wiele zmian działo się zbyt szybko - nowy trener, nowy dyrektor, nowy stadion.
Czy Stan Valckx konstruował budżet Wisły? Nie, natomiast myślę ze miał na niego wpływ i dobrze znał sytuację finansową klubu. Najbardziej niewiarygodne dla mnie jest to ze Rada Nadzorcza pozwoliła na takie coś - dla mnie to jest niepojęte jak właściciel może nie mieć wiedzy co się dzieje w jego firmie. Zwłaszcza ze nic u nas się nie dzieje bez wiedzy i zgody RN.
P.S.
Oczywiście, Maaskanta będziemy pamiętać przez pryzmat wejścia do LE i im dalej tym jego obraz będzie bielszy. Natomiast czy był to odpowiedni człowiek w odpowiednim momencie dla Wisły? Śmiem twierdzić ze kadrę mieliśmy już za słabą.