|
Niestety ale jest tak jak powtarzali to wielokrotnie komentatorzy. Dochodzimy pod pole karne i koniec. Nasza ofensywa nie istnieje po strzeleniu nam bramki.
Zero pomysłu na kombinacyjną gre.
Zero dobrych wrzutek czy z narożnika, czy wolnego czy z akcji.
Brak wypracowywania tak samo rzutów wolnych.
Brak zawodnika który byłby zdolny stworzyć zagrożenie dobrze wykonując rzut wolny.
Zero indywidualnych akcji takich jak Pajlic w koncowce(czemu Biton nie może chociaż raz na mecz stworzyć czegoś takiego jak z Twente na wyjeździe?)
Zero (celnych/stwarzających zagrożenie) strzałów z dystansu.
Zero (no może dzisiaj jedno) niebezpiecznych prostopadłych podań.
Więc ja się pytam z czym do ludzi? I to nie ma już znaczenia czy to są grajkowie zagraniczni czy Polacy.
A o panu Andrażu przez grzeczność nie wspomne...
Nie jednak musze. Jak posłał piłe w powietrze po świetnym podaniu Meliksona to myślałem że wyjde z siebie i stane obok po czym zrobie to jeszcze raz i we troje pojade mu nakopać osobiście...
|