Na jednej z konferencji, dowiedziałem się wlaśnie od wyglądającego i zachowującego się jak skinhead - Jacka, że teraz tylko Polska i Polacy. Strach padł na zagraniczny zaciąg Holendrów, po tej narodowościowej deklaracji Jacka. Melikson po prawdopodobnym, 4-tym trenerze w rok czasu, marzy wręcz o powrocie do kraju i innych normalnych klubów. Mistrza zdobył i na wiosnę w pucharach grał, czym siebie w Wiśle spłacił, podobnie, jak wszyscy inni jego koledzy. Nagle Wisłę stać na droższych Polaków, odwrotnie, jak do tej pory twierdzono, że Wisły nie stać na dobrych i drogich Polaków i w ramach czystek narodowościowych, trzeba z Wisły uciekać, gdyż jesli już ma być szrot piłkarski, to chociaż rodzimy a najlepiej własny. Wszyscy nie Polacy pytają "skinheada" Jacka, czy naprawdę nawet za darmo można rozwiązać umowy i odejść w pokoju, jak to rzekł Jacek na przykładzie Jaliensa, lecz w Wiśle nic nie jest pewne, w tym kasa najbardziej, a co dopiero kogokolwiek słowo. Dla przykładu, nie Polak Jirsak i Kirm liczą na Jacka nowy podpis prawdopodobnie. Żaś, najlepiej w Wiśle zarabiającemu Gargule, banan nie urywa sie od twarzy, gdy jego promotor wrócil do Wisły. Probierz konsekwentnie do narodowościowych czystek, o PP walczył teraz będzie Urygą i innymi młodymi Polakami. Kolejni, ambitni Gołosie, wywalczą chociaż 8 miejsce w lidze z samymi Polakami, tak jak to kiedyś uczynili.
Jackowi młodzi Polacy pasują jak nie wiem, ale gdy chodzi o ich szkolenie czy posiadanie, to twierdzi, że szkólki i Akademii nie będzie, bo kasy nie ma na wypłaty czy opłatę stadionową, a co dopiero na szkółkę. TS opłaca szkolenie zagraniczne kadry i zawodników młodziezowych, a Wisła nadal, nawet z miastem nie porozumiała się ostatecznie ze stadionem. Mocno się wystraszyłem, gdy Jacek ogłosił, że Wisła musi odzyskać wladzę nad własną kadrą, gdyż powiedział to tak, jakby "obcy" nie Polacy, dokonali zamachu na Wisłę. Jacek, jak Kononowicz, krzyczy na konferencjach prasowych, że w Wiśle "nic nie ma i nic nie będzie" i to po najlepszym od kilku lat roku, tak finansowo, jak i sportowo, jeśli natychmiast Polacy nie przejmą władzy w klubie i nie zastopują jego upadku, spowodowanego przez tych samych "obcych" w Wisle, co mistrza zdobyli, lecz za Apoel i Cracovię, głowami zapłacili, w ramach rewolucji dla rewolucji . Rozum mój, tym razem już nie obejmuje tej krakowskiej szopki czy raczej jaj wielkanocnych i nakazuje mi wyłączyć opcje logiki. Po wyłączeniu tej opcji, bez zastanowienia zrozumiałem kierunek wytyczony przez kibiców "nacjonalistów", marzących o samych wychowankach najlepiej oraz potakującemu im klubowi. Po przegranym, sławetnym "kolejnym meczu" przez Holendrów i ich wybrańców, rozpoczęto drogę pogoni za rewanżem i derbami z Cracovią.
Wyglada na to, że bez derbów, Wisła, tak jak i "Anty Wisła" nie potrafią bez siebie funkcjonować i jeśli trzeba będzie rewanżować się w 1 lidze, to dobrze, bo wreszcie spełnią się marzenia prawdziwych kibiców, nienawidzących obecności pikników na stadionie ..
