To na świeżości da się zabiegać drużynę będącą w rytmie meczowym w dodatku grając w dziesiątkę? A może Kazek zrobił wszystko jak w książce pisze, co pokazały mecze ze Standardem, a wszystko spieprzył trener Probierz? Zajechał naszych na treningach i teraz nogi nie niosą? Bo to nie tylko u jednego zawodnika widać

.
Gdyby Moskal był cały czas trenerem to można by mieć do niego pretensje o przygotowania. Jeżeli nie jest nim od ponad miesiąca to gdybanie, czy aby dramatyczna gra to nie jego wina, jest ŻENUJĄCE.