emj10 napisał(a):

Hehe, widzę, że jednak nie ma na co odpisywać. Mitomaństwa muszę zacząć się uczyć od najlepszego mitomana co zostało już wielokrotnie w tym temacie pokazane. Szczytem szczytów jest wypominanie tego, że nic nie pisałem od Pawlaku jeśli co drugi post był o tym, a specjalnie napisałem w pierwszych komentarzach, że jego tematu nie będę poruszał, bo w mistrzem w rozmywania na pewno nie jestem ja 
Także mistrzowi rozmywania i mitomaństwa pozostawię zabawę w swoim własnym świecie.
PS. A poza tym ponawiam prośbę o powrót do szkoły i naukę ortografii. Wiem, że jest coś takiego jak dysleksja, ale z tym da się żyć tylko trzeba się trochę postarać.
|
Przepraszam że znowu to samo ale czuje sie trochę wywołany.
1. "
Jak będzie coś ciekawego to ustosunkuję się po powrocie ze świąt. " Czyżby w Wołominie swięta już się skończyły ?
2. Uwielbiam posty autorów którzy piszą że: "
nie ma na co odpisywać " po czym walą sążniste odpowiedzi

. To się nazywa konsekwencja.
3. Jeśli chodzi o mitomanię to przypominam sobie że w tym temacie dość intensywnie dyskutowaliśmy o Tobie (zresztą z bardzo konkretną konkluzją podzielaną przez sporą część użytkowników). Nic natomiast nie jest mi wiadomo o wielokrotnym pokazywaniu w tym temacie mojego mitomaństwa. Był bym bardzo wdzięczny za ukierunkowanie. No chyba że to kolejny mit


4. Perełka taka jak to zdanie zasługuje na szczególne potraktowanie: "
Szczytem szczytów jest wypominanie tego, że nic nie pisałem od Pawlaku jeśli co drugi post był o tym, a specjalnie napisałem w pierwszych komentarzach, że jego tematu nie będę poruszał" . Specjalnie piszesz w pierwszym komentarzu że tematu Pawlaka nie będziesz poruszał po czym twierdzisz że w co drugim komentarzu (nawet nie chce mi się tego sprawdzać bo to sprawa zupełnie drugorzędna) jednak o nim piszesz. I to ma być szczytowym przykładem
mojego mitomaństwa i rozmywania tematu

. To trochę tak jak z tymi idącymi mrówkami: pierwsza, druga, wpół do trzeciej. Kompletnie bez sensu

.
5. Jeśli chodzi Ci natomiast o to że po raz pierwszy dopiero wczoraj przyznałeś że Pawlak "prze
chandlował gaz za jabłka" to w rzeczy samej: o tym że zgadzasz się z tą tezą napisałeś dopiero wczoraj. Nadmienię że w trakcie wcześniejszej dyskusji (i chociażby wpisu w temacie o Smoleńsku) broniłeś zupełnie absurdalnej tezy o tym że za podwyżki gazu zafundowane nam obecnie przez Gazprom odpowiadają nie pawlakowe jabłka ale minister Jasiński

. I to nie jest tworzeniem mitu

6. Dyskretnie pozwolę sobie zauwazyć że podobie jak w punkcie 4 logicznie mało konsekwentne jest twierdzenie o:
"mistrzu rozmywania i mitomaństwa" 
. To trochę tak jak by pisać o "mistrzu sumo i baletu" albo "mistrzyni sierpa i skrzypiec". Był bym też nieuczciwy gdybym nie wspomiał o mitycznych: "raporcie o drogach", "znajomościach w IS" czy "polemikach zakończonych Twoją victorią". I kto tu się bawi w "
swoim własnym świecie"

Zresztą, jak sie nie ma argumentów....
PS: Jeśli chodzi o moją dysleksję (a tak nawiasem mówiąc: aleś mi dowalił! Aż mi w piety poszło!) to w rzeczy samej: z tym da się żyć (nawet całkiem nieźle, statystyczny dyslektyk jest podobno znacznie bardziej inteligentny od ogółu). I nie trzeba nawet chodzić do szkoły. Natomiast obiecuję dołożyć starań do poprawy swojej ortografi jeśli ze swojej strony obiecasz że chociażby pobieżnie przeglądniesz jakąś książkę o podstawach logiki (chociażby Kotarbińskiego). To wstyd żeby człowiek z takimi pretensjami intelektualnymi jak Ty wypisywał takie nonsensy jak te zaprezentowane w punktach 4,5 i 6 powyżej.