Z takiej jednej reprezentacji U "ileś tam" jak w dorosłej piłce zaistniej chociaż jeden kopacz to już jest nie mały sukces, w naszych warunkach.
Centralizacja rozgrywek juniorów czy ich decentralizacja nie ma w zasadzie nic do poziomu kopiącej młodzieży. Jak nie ma baz,szkolenia to ilość spotkań nie ma nic do rzeczy, no chyba, że dla menago ,bo łatwiej dokonać przeglądu narybku
