Wyświetl pojedynczy post
SlawekS
Senior Member
 
Od: 07.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3441
Stary 05.04.2012, 17:13
Ajax napisał(a):Wyświetl post
W ogóle patrząc po piłkarskiej mapie Europy trudno znaleźć inny klub wykupiony przez lokalnego krezusa który miał by tyle sukcesów na swoim podwózku na koncie.
Kolego, operuj prostszym językiem bo po lekturze postów w tym temacie odnoszę wrażenie, że mniej więcej 1/3 osób może mieć problem ze słowem krezus.

Tak na marginesie - do niedawna ten temat nie cieszył się dużą popularnością, można tu było poczytać wiele fajnych przemyśleń na temat funkcjonowania Klubu. Obecnie - niestety - stał się bardziej sondą: czy BC wyciąga kasę z Wisły czy ją wkłada. Jeszcze bardziej kuriozalne są stwierdzenia, że obecność pikników na meczu szkodzi Wiśle itp. Niektórym podpowiadam, że najbliższy szpital jest na Babińskiego 29. Sorry za off top.

Do rzeczy:
Staram się poskładać fakty w jedną całość i wygląda to wg mnie następująco:
Po pierwsze wierzę w słowa Bednarza na temat sytuacji finansowej w klubie. Jeśli ktoś przed kamerami składa takie oświadczenie to wie co mówi i dyskutować z faktami nie ma sensu. Zastanawiają mnie jednak następujące rzeczy:
- BC akceptuje (od zawsze) każdą ważniejszą decyzję władz klubu, w tym decyzje transferowe. Musiał więc chyba zdawać sobie sprawę z konsekwencji tych decyzji.
- To BC zaaprobował Holendrów i ich wizję budowania zespołu. Nie wierzę, że Vacx dostał worek kasy z hasłem: baw się dobrze, kupuj śmiało. Na pewno musiały być nakreślone granice finansowe.
- Budżet budował Basałaj, wiele rzeczy w budżecie było absurdalnych (np. założenie, że średnia na meczu ma wynieść ponad 20.000 osób), ale przecież ktoś ten budżet oprócz Basałaja widział i akceptował
- Prawą ręką BC we władzach jest Rada Nadzorcza. Ona też nie wiedziała co się święci?
Z oświadczenia Bednarza można odnieść wrażenie, że ktoś NAGLE zauważył, że papierków w kasie nie ma, zadzwonili więc po niego i on ma to posprzątać. To chyba jakiś żart. No chyba, że faktycznie przed Bednarzem nikt na finansach w Wiśle się nie znał.
Co do rozwoju sytuacji:
Będzie zaciskanie pasa na 100%. Probierz pewnie zostanie - wydaje mi się, że klub dokładnie wiedział gdy go zatrudniał jaka jest sytuacja finansowa. Myślę, że nikt tego przed Probierzem nie taił. Wszyscy też zdawali sobie sprawę, że większość graczy postawi laskę na graniu więc nikt się Probierza o wyniki czepiał nie będzie. Probierz ma wspólnie z Bednarzem zbudować drużynę na miarę Ruchu, Korony czy Śląska (tego z jesieni). Na polską ligę nie trzeba drogich piłkarzy z zagranicy, wystarczą solidni polscy średniacy z kilkoma gwiazdkami (Piech) + dobry trener (Fornalik) i sukces jest równie prawdopodobny co przy większych inwestycjach, a z pewnością tańszy.
Odpowiedz cytując