AS82 napisał(a):

|
Pompujesz i pompujesz ten balonik , a to czy Kaczyński leciał z okazji rocznicy Mordu Katyńskiego czy by leciał z okazji np . Dożynek nie ma żadnego znaczenia . Rozbili sie (mowie to juz po raz tysieczny ) z powodu ,że się nie ląduje w takich warunkach samolotem na jakims gównianym lotnisku. Pewnie jakby Kaczyński leciał 7-mego a Tusk 10-tego ,to tez zapewne nie zachowano by żadnych procedur ani zdrowego rozsądku i Tusk by sie rozpi*rdolil tym samolotem.
|
Gugało tego forum : nawet RZĄDOWY raport imć Millera stwierdził że samolot nie lądował. Ile razy trzeba to niektorym tłumaczyć
AS82 napisał(a):

|
Chyba raczysz kpić ,wmawiając że Tusk jest odpowiedzialny za formułę i dopełnienie procedur. Ciekawe jakby to miał zrobić ,jak wtedy od 2 lat trwał błazeński medialny konflikt miedzy prezydentem i premierem ,który sie sprowadzał do kłótni o krzesło czy pieczatke na dokumencie. Z tej przyczyny sadze ,że Tusk nawet gdyby chciał instrouwać Kaczynskiego w kwestii jak ma wygladac wizyta czy kogo zabrać na poklad miałby gówno do gadania bo i tak by Lesiu zrobił na przekór po swojemu. Pozatym Kaczyński miał swój niemały dwór doradców i urzędników ,które brał ciężkie pięniadze i takie kwestie jak zorganizowanie bezpiecznego lotu powinno być dla nich prostą sprawą
|
Konflikt zapoczątkowany i przez tygodnie podsycany przez gabinet Tuska będący dysponentem samolotów. Ale o tym szaaaa....