|
Jestem tego samego zdania co borys. U nas pieniądze z ewentualnego awansu do CL rozpłynęły by się w powietrzu.Inaczej mówiąc przeznaczone zostałyby zapewne na długi wobec telefoniki, podobnie jak kasa za Żurawskiego, Błaszczykowskiego, Marcelo i całą resztę.
Co do planowania. Każdy kto pamięta przyjście Cupiała wie jak było i jest. Nie było żadnego planowania. Wszystko miało być tu i teraz. Cupiał tylko dawał kasę a reszta ją marnotrawiła. Ściągaliśmy zawodników na potęgę a niektórzy z nich nawet jednego meczu w pełnym wymiarze czasowym nie rozegrali. W latach 1998-2000 notowaliśmy prawdziwe straty jeśli chodzi o bilans w klubie, tylko że wtedy nikt o tym nie mówił, bo było jasne, że Cupiał znowu rzuci kasą. Teraz się skończyło, Wisła ma się utrzymywać za to co zarobi i pojawia się problem, bo nawet niezły sezon w pucharach nam tego nie zagwarantował
Ostatnio edytowane przez koniak : 05.04.2012 o godz. 11:13.
|