|
prawda jest taka, że po jednej, jak i po drugiej stronie jest przeginka. Jedni nie chcą, bo boją sie kompromitacji jak działa nasze Państwo, drudzy aż tupią nóżkami, aby udupić władzę i zająć ich stanowiska.
Ja rozumiem rząd, który nie chce komisji międzynarodowej, bo podczas badania trzeba byłoby udostępnić ministerstwa do kontroli, pewne tajne sprawy wyszłyby na jaw, a to jest niedopuszczalne. Nie chodzi o sama katastrofę, ale o działanie i organizacja naszego państwa. Z drugiej strony, można byłoby dopuścić komisje międzynarodową tylko do zbadania samego lotu i przyczyny katastrofy, bez wnikania w sprawy organizacyjno-procesowe kraju. Raz na zawsze skończylibyśmy ten temat.
|