|
Tak sobie myślę, że część opinie publicznej (tzw. l....) jest już do tego stopnia urobiona, że nawet jeśli ktoś bezspornie udowodni tezę o zamachu. Poda fakty, opublikują to media; nawet z prawdziwą legendą danego newsa. To wszystko i tak nie zmieni myślenia owej części społeczeństwa o, przykładowo, suwerenności. Przecież to nawet dobrze, że tych kilku z obcej nam opcji politycznej z premedytacją zabito, lepiej nam będzie pod opiekuńczymi skrzydłami, któregoś tam z kolei okupanta... O grozo. Mam nadzieję, że się mylę...
|