domin_czyzyny napisał(a):

Kolego, ja od Hymnu LM czy LE wole usłyszeć HYMN WISŁY.
Tamte hymny i mecze są chuja warte, na te mecze przychodzą Janusze, Mariany i Mariole. Typowy element "małyszowo-siatkarski", publika pokroju meczu politycy (złodzieje) - gwiazdy TVN.
Gowno mnie obchodzą tamte mecze, ja chce aby na Wiśle byli ludzie świadomi, z charakterem, honorem, potrafiący stanąć razem przeciw wrogowi. Ludzie dla których Wisla to coś wiecej niż 90 minut meczu, bramki, wyniki i festyn ludowo-sportowy.
Chcialbym widziec ludzi, dla których Wisla to filozofia życia.
Na meczach eliminacji LM i meczach LE (poza ostatnim grupowym z Twente) widziałem niestety ludzi, którzy nie rozumieją co to jest Wisla Kraków. Ludzie Ci nie znali hymnu Wisły Kraków, przeszkadzało im kibicowskie, ze ktoś zaslania im boisko flagą, itp.
Oczywiście miedzy kibicami LM i LE, a kibicami Wisły Kraków nie będzie porozumienia.
|
Chyba coś Ci umknęło...czasy się zmieniają jeślii chodzi o kibicowanie zmierzamy do wzorców zachodnich czyli siedzenie spokojne na krzesełku (no dwa razy na mecz można coś zaśpiewać). Najlepiej to widać na meczach reprezentacji. Stare kibicowanie odchodzi powoli w niebyt a nowe pokolenie nie będzie kontynuować tradycji mecz będzie traktowany jak kolejna rozrywka typu teatr czy kino. Postępu się nie zatrzyma niestety.