|
Dzimi w swoich postach napisał większość tego co sam chciałem napisać.
Najeżdzanie na Basałaja czy Stana jest śmieszne. Któż bowiem jak nie Bednarz powiedział, że każdy transfer jest aprobowany przez RN czytaj Cupiała. Kto jak nie Cupiał powiedział, że żadna rzecz w klubie nie dzieje sie bez jego wiedzy.
Czemu jak było dobrze i oddawaliśmy dług nikt nie zwoływał konferencji prasowej ?
Wisła to był zamek na piasku. Teraz nawet zamku już nie będzie.
Bez boisk treningowych, bez systemu szkolenia młodzieży, bez profesjonalnej opieki medycznej, bez marketingu na dobrym poziomie, wreszcie bez profesjolnalistów zarządzajacych nazwijmy to dniem meczowym (ochrona itd.) nie ma żadnego profesjonalnego klubu. Jest wirtualna rzeczywistość, domek z kart uzależniony od czyjegoś kaprysu.
Przez kilkanaście lat nie stworzono nic co byłoby trwałą spuścizną po tym okresie. Inwestycja i zabezpieczeniem klubu na przyszłość.
Mam uwierzyć, że oto teraz przyjechał Bednarz na białym koniu i coś się zmieni ?
Cały nasz ból jest taki, że z tym właścicielem dobrze nie jest, ale innego po prostu nie będzie.
Bednarz sprytnie gra, typowe zagrania korporacyjne. Zrzucić winę na pooprzedników, pare zagrań pod publiczkę typu "teraz polacy" czy przywrócenie Patryka. To są rzeczy którym można kupić część kibiców.
Zwłaszcza, że nic nie kosztują.
W głowie mi się nie mieści, że jakikolwiek kibic Wisły może obdarzyć jakimkolwiek zaufaniem i sympatią kogoś takiego jak Bednarz.
I jeszcze słówko o tym żałosnym apelu do kibiców, przychodżcie i płaćcie. Cieszyłbym się niezmiernie, gdyby w Wiśle grało 11 wychowanków, najlepiej dobrych piłkarsko. Obecność wielu obcokrajowców znosiłem jako przejściowy środek do celu, zwłaszcza w połączeniu z jasną początkową deklaracją Basałaja odnośnie akademii i boisk oraz doświadczeniami z postawą części polaków grających wcześniej w Wiśle.
Mogę chodzić na I ligę, gdy trenerem bedzie Moskal a po boisku biegać będą zawodnicy, którzy podobnie jak ja identyfikują się z nią.
Ale Wisła, której twarzami mają być "funkcyjny" Kapka, Bednarz i Probierz a po boisku w charakterze "młodego i perspektywicznego" biegać będzie dwudziestokilkuletni najmita (tylko tańszy i gorszy) Misio Pazdan, która serwować mi będzie żałosne przecieki do prasy i jeszcze żałośniejsze konferencje, to raczej nie moja bajka.
Wole chodzić na siatkarki.
|