|
A czym sie rozni Cupial od Wojciechowskiego? Jak dla mnie praktycznie niczym. Obaj maja grzalki zamiast wizji... Szczescie Cupiala polegalo na tym ze trafil w taki okres gdzie rzucenie kilku mln zlotych robilo ogromna przewage nad reszta. Teraz nic z tych rzeczy... Teraz by sie wybic nad reszta stawk, tak jak my swego czasu, to trzeba kilka milionow... ale euro.
Ogolnie rzecz biorac Cupial ma to co chcial. Budowal dom niezabierajac sie za fundamenty. Dom, co bylo do przewidzenia, w koncu runal. I teraz wielki placz. Ile to on na Wisle nie stracil. No panowie, ktos go zmuszal w ten sposob budowac klub? Jakby chcial to by sobie postawil szkolke, i na dzis dzien by sobie na tym klubie zarabial. Wogole smieszna ta cala sytuacja. Podobno Cupial niechcial szkolki, bo rynek byl (i jest) nieregulowany. Czyli mowiac prosciej, uwazal ze szkolenie jest nieoplacalne. Niech to powie przedstawicielom takiego Dinama Zagrzeb, co pewnego dnia swojego "wychowanka" (przyszedl w wieku 16 lat) sprzedali za... 21 milionow euro... A wiec gadanie ze kazdy mlody talent duzego kalibru zabieraja zachodnie kluby to mit.
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 04.04.2012 o godz. 17:37.
|