Cytat:
popatrz na Legie, która w przyszłym roku będzie miała 2 x taki budżet jak my, mają sponsora na koszulkach, kasę za nazwę stadionu dla siebie, dużo większe ceny biletów, większą publikę, bogatych sponsorów, itp.
A też nie mają nadmiaru gotówki, po prostu profesjonalny klub generuje olbrzymie koszty.
|
Nie do końca tak jest. My również budżet mamy napompowany tak jak Wy, czyli przerośnięty o kwotę wpływów z UEFA + wszystkiego tego, co zyskuje się na LE. Dopiero te wpływy pozwoliły (podobno) zbilansować budżet Legii, a i tak np. kasa z transferów Rybusa, Borysiuka i Komorowskiego poszła w większości na spłatę zadłużenia klubu wobec ITI. Oczywiście pewne różnice są (na naszą korzyść) w tym sensie, że mamy trochę lepszą frekwencję, no i mamy sponsora koszulkowego, w dodatku większość potencjalnych "toksycznych" kontraktów od zeszłego roku jest u nas krótkoterminowa (i o ile płacimy niebotyczne pieniądze Ljuboi, Novo czy Blanco, o tyle w razie czego są oni bardzo łatwi do pożegnania - ale z drugiej strony dopiero co mieliśmy dokładnie takie sprawy z pozbyciem się złogów w postaci Kneżevića i Antolovića, a wcześniej Machnowskiego). No ale nie zawsze piłkarz się zgodzi na zatrudnienie na pół roku z bezwzględną opcją przedłużenia po stronie Legii (jak Blanco). Gdybyśmy znaleźli się w takiej sytuacji, w jakiej znaleźliście się wy, mielibyśmy podobny problem. U nas co najwyżej perspektywy są o tyle lepsze w takiej sytuacji, że w razie czego mamy skąd brać piłkarzy (Akademia + solidny scouting młodych talentów) i w konsekwencji - kogo sprzedawać, ale z młodych talentów drużyny się nie zbuduje. W braku pucharów mielibyśmy dziurę budżetową w wysokości 20 mln zł, pozbycie się wcześniej wymienionej trójki dałoby oszczędność w wysokości ok. 1,5 mln euro, ale reszta to już jest kwota, za którą można byłoby utrzymać w lidze dodatkowy klub.
Cytat:
NIE, ITI razem z pięknym Kazimierzem (Marcinkiewiczem) wyruchało miasto Warszawę. ITI się nie dziwię, bo to ich interes, ale Kaziu był wtedy komisarzem i powinien dbać o interes finansowy miasta Warszawy.
Bycie operatorem to jedno, a zyski z "nazwy stadionu" to drugie. Przecież Lechia Operator nie brała kasy na nazwę PGE ARENA, a kasę zgarnęło miasto Gdańsk.
|
ITI o ile się orientuję stadion dzierżawi, ale wielkiego halo w tym nie ma - w całej e-klasie właścicielem swojego stadionu jest chyba wyłącznie Zagłębie. Poza wydarzeniami piłkarskimi ITI chyba nic więcej ze stadionem nie może zrobić, a umowa z miastem przewiduje dla miasta możliwość organizowania iluś tam imprez rocznie. Nie ma tu chyba wielkiej różnicy pomiędzy tym jak to funkcjonuje u nas, a tym jak to funkcjonuje w innych klubach, co najwyżej jest różnica w strukturze zarządzania.
Jeżeli chodzi o nazwę, to faktycznie - miasto dało ciała, w tym sensie że umowa po prostu nie uwzględniała tego tematu, przekazując jednocześnie ITI zyski z działań promocyjnych w ramach których wykorzystywany jest stadion. Wtedy kiedy umowa była podpisywana handlowanie nazwami w PL jeszcze tak powszechne
chyba nie było. Potem ITI rozszerzająco interpretowało umowę, a miasto zawężająco, koniec końców stanęło na wersji ITI głównie dlatego, że po prostu w pewnej chwili temat ucichł. Ostatecznego rozstrzygnięcia tego sporu nigdy nie było i nie jest powiedziane jak by całość się skończyła, gdyby miasto wystąpiło wobec ITI z jakimś roszczeniem odszkodowawczym. To nie zmienia faktu, że miasto zawaliło temat. Dochód z nazwy to bodajże 5 mln zł rocznie.