thechris napisał(a):

Ja to pisałem po przegranych derbach. Każdy pseudo-piłkarz, z wyjątkiem bramkarza, który się zeszmacił "występem" przy ul. Kałuży i uczestniczył w porażce z połamatorami z Cracovii, których leją wszyscy równo, jest dla mnie skończony, zhańbiony i nie ulega dla mnie wątpliwości, że nic nie osiągnie w tym zawodzie.
Zamiast zhańbione piłkarzyny poleciał Maaskant... kuriozum.
|
Pisząc piłkarz skończony - miałem na myśli wyszkolony. Maaskant poleciał - moim zdaniem - słusznie, ponieważ powiedział że przegrał kolejny mecz, a dla nas to były DERBY.