Czy ten matoł z numerem 10 płąci Probierzowi za każdy rozegrany mecz

? Bo inaczej nie znam powodu dla którego miałby przebywać na boisku. Melikson na skrzydle to porażka, a Garguła w środku do porażka do kwadratu. NIe rozumiem - czy nasz treneiro to ciężki przygłup.


Przy Gargule to nawet Brud gra przyzwoicie. I jeszcze ten matoł robi go kapitanem, ściąga WIlka, który i tak za tydzień nie zagra, wprowadza kalekę Jiresaka. Lepiej zacznijcie wprowadzać Szewczyka, bo z Kirmów, Jirskaów i innych Gargułów będzie wielkie nic....