Melikson gral dobrze bo wiedzial ze dobre wystepy w pucharach wypromuja go...a tu dupa

nikt go w takiej formie nie kupi, zrobil sie z niego drugi Stilic ktory ma w dupie amice i gre w niej choc nawet Stilic potrafil zagrac kilka dobrych pilek a Melikson zaczyna dorownywac Jirsakowi gwiazdor wielki.
Bramka jak z koziej dupy traba...prowadzilismy gre w sumie nie gralismy zle a tu nagle babol i dziekuje. Teraz trzeba strzelic bramke chociaz bo w rewanzu Fornalik postawi 3 przegubowe Solarisy i tylko kontra a nasi jak wszyscy wiedza nie umia grac atakiem pozycyjnym...