Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19976
Stary 03.04.2012, 10:46
ziz99 napisał(a):Wyświetl post
Z jednej strony Czesiu to destruktor szkoleniowy
Czemu tak twierdzisz? Z moich obserwacji wynika, że zazwyczaj jego drużyny grały lepiej po jego przyjściu, niż przed nim. Bardzo dobrze radził sobie w Widzewie, ale nie dawał sobie wejść na głowę młodemu Cackowi, to go wypieprzył. W Jadze przejął rozbitą drużynę po okresie przygotowawczym, próbował ją odmłodzić, grali powiedzmy poprawnie, z meczu na mecz coraz lepiej. Jednak specjalnego szału nie było, ich prezes napalił się na wariant z Hajtą jako trenerem, to i Czesiek rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron.

A po jego pracy Lechu i Zagłębiu pozostał mu komplet krajowych osiągnięć, czyli Mistrzostwo, Puchar Polski i Superpuchar. Trudno więc gościa uważać za "destruktora". Może w skali światowej nie jest jakimś asem, tak jak większość polskich trenerów, ale w skali kraju na pewno należy do ścisłej czołówki. Oczywiście nie wszędzie się jednoznacznie sprawdził, nie poradził sobie w Arce Gdynia, gdzie w tym czasie był casus aktualnej Cracovii, czyli krótko mówiąc beznadziejnie zlepiona drużyna. To, co Michniewicz mówi o tej sytuacji:

Cytat:
...W Arce Gdynia chciałem pozbyć się wielu, wielu zawodników, bo chciałem budować swój zespół, a nie bazować na zastanych w klubie piłkarzach. To nie jest miłe dla trenera, a tym bardziej miłe dla tych zawodników i ich rodzin. Ale takie decyzje są częścią tego zawodu – nie można budować zespołu na piłkarzach, którzy są już „po drugiej stronie rzeki” i udawać, że robi się postęp. Tylko to jest w naszych realiach zawsze ryzyko. Trener musi się zastanowić, czy chce trwać, czy chce pracować. Ja zawsze chciałem pracować. Wtedy nie udało mi się pozbyć tych zawodników z klubu, ale minęło 1,5 roku i już ich w Gdyni nie ma. To pokazuje, że pewne decyzje można było podjąć wcześniej i sprawniej i Arka dziś byłaby w innym miejscu. Dla wielu dziennikarzy były to wtedy dziwne decyzje, a dziś chyba wyszło na moje...
...ale też trudno się spodziewać, że każdy trener sprawdzi się w każdych warunkach. Jak do tej pory w klubach, gdzie był przyzwoity materiał piłkarski Michniewicz osiągał bardzo dobre wyniki i osobiście jestem pewien, że akurat Polonia w czwórce się w tym sezonie znajdzie. Przynajmniej tak stawiam: Legia, Ruch, Polonia, Lech, Śląsk, Korona.

Sartre napisał(a):Wyświetl post
Zwolennikiem powiększenia e-klasy zawsze byłem, więc jak dla mnie dobra decyzja.
Też jestem za. Pogoń, Piast czy Zawisza po drobnych uzupełnieniach składu poziomu ligi by pewnie znacząco nie podniosły, ale też na pewno by nie zaniżyły. Organizacyjnie te kluby są gotowe do gry na tym poziomie, Zawisza czy Piast mają ładne, pojemne, nowo wybudowane stadiony, natomiast ten szczeciński wymogi raczej spełnia, mimo, że do najpiękniejszych i najnowocześniejszych nie należy.

Po prostu liga wzbogaciłaby się o dwóch ligowych średniaków więcej i na pewno nie wpływałoby to niekorzystnie na czołówkę naszej ligi, gdyby trzeba było rozgrywać 34 spotkania zamiast 30. Zresztą na konkretnym przykładzie naszej ligi widać, że drużyny, które ostatnio dołączają do Ekstraklasy z pewnością poziomu nie zaniżają. W ostatnich dwóch sezonach do Ekstraklasy weszły Widzew, Górnik, Podbeskidzie i ŁKS, a więc aktualnie 8, 9, 10 i 15 drużyny ligi.

Jedynie ŁKS niedomaga, ale to bardziej w kwestiach finansowo-organizacyjnych, niż sportowych, reszta solidnie utrzymuje się w środku tabeli. A i też ja osobiście nie widzę nic złego w tym, gdyby od czasu do czasu smaku gry w Ekstraklasie zażyła sobie jakaś jednosezonowa ekipa, którą to przerośnie - jeśli to miałoby być kosztem podniesienia ilości drużyn w lidze. W większości lig taka sytuacja jest dosyć powszechna, również w tych najlepszych. Ogólnie poziom pierwszej ligi na pewno w ostatnich latach wzrósł, ma to związek z napływem obcokrajowców do Ekstraklasy (stąd wielu do niedawna ekstraklasowych zawodników szuka szczęścia w I lidze), ale też do samej I ligi.

Przykładowo Noll z Pogoni ma ponad 100 występów w 2.Bundeslidze, Mosnikov, który tam grzeje ławkę, ostatnio grał w drużynie Mistrza Estonii, gdzie należał do najlepszych, w Zawiszy jest bramkarz, który do niedawna był podstawowym w Lokomotivie Sofia. Alvaro Jurado do Piasta przyszedł z Cadiz FC, w tym sezonie grał po 90 minut w dwumeczu w Copa del Rey przeciwko Valencii, pierwszy mecz zremisowali 0:0, a sam Jurado jest wychowankiem Sevilli, miał okazje zadebiutować tam w Primera Division, potem całe lata grał regularnie w Segunda Division, m.in. w Salamance - nieźle, jak na pierwszą ligę polską, nie? Jest też cała masa słowaków i czechów, którzy regularnie grywali w swej karierze (w większości) w słowackiej i czeskiej najwyższej klasie rozgrywkowej, jak np. Hricko, Urban, Pleva, Petran, Pesir, Kobylik czy Peskovic.

Generalnie jest w tej lidze oprócz wspomnianej trójki kilka ekip, które w przyszłości mogłyby powalczyć o miejsce w Ekstraklasie, jak Arka, GKS Katowice, Sandecja, czy Wisła Płock, może też GKS Tychy czy Motor Lublin, które walczą o awans w II lidze, a będą mieć w niedalekiej przyszłości piękne, nowoczesne obiekty. Mam też nadzieje, że ruszy się coś w Opolu, Olsztynie i Rzeszowie, czyli dużych miastach, które zniknęły z mapy poważnego polskiego futbolu. Ciekawe, czy uda im się rzeczywiście od 2013 roku tą "18-stkę" wprowadzić.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 03.04.2012 o godz. 11:33.
Odpowiedz cytując