|
Przecież i tak przyjdą ci co zawsze. Nie oszukujmy się były w miarę przystępne ceny na Twente i Fulham, a i tak było kilkanaście tysięcy, mimo że rywale przecież całkiem atrakcyjni. Nawet jeśli bilety byłyby dwa razy tańsze frekwencja nie była dużo większa nie oszukujmy się. Poza tym nie przemawia do mnie za bardzo argument o pozyskaniu nowych widzów, z tego względu, że gramy obecnie taką padake, że naprawdę ciężko się to ogląda, i jeśli ktoś nie jest zajarany Wisłą to raczej nie przyjdzie, żeby sobie obejrzeć ciekawy mecz. Ja tam bilet kupię i kupiłbym nawet gdyby był droższy jak pewnie większość osób, która chodzi regularnie na lige.
|