Dobrze powiedział Smokowski w wywiadzie (
http://wislalive.pl/polecamy/smokows...o_cupiale-564/)...
Cytat:
Znowu odwróćmy pytanie i nie szukajmy krótkoterminowego rozwiązania. Takie krótkowzroczne patrzenie bywa zawodne. Ja spytałbym inaczej: gdyby dzisiaj miało zabraknąć w Wiśle Bogusława Cupiała, to co tak naprawdę po nim zostanie? Oczywiście poza tymi tytułami Mistrza Polski, poza fantastycznymi meczami w pucharach za czasów dream-teamu Henryka Kasperczaka.
Ale gdzie jest akademia z prawdziwego zdarzenia? Gdzie jest szkółka piłkarska? Niech Pan zobaczy, ile lat Bogusław Cupiał jest w tej Wiśle… Gdyby wszystko od początku było poukładane tak, jak być powinno – dziś mielibyśmy już dwa pokolenia młodych chłopaków całe życie związanych z Wisłą, grających w tym klubie od małego i utożsamiających się z nim. Przewrotnie powiem, że spełniłoby się marzenie Patryka Małeckiego, bo byliby to ludzie zakochani w Wiśle, gotowi przelać za ten klub krew. Te drużyny młodzieżowe przy Reymonta są… bo są, a i tak podejrzewam, że najlepszą robotę w Krakowie wykonuje Mirek Szymkowiak w swojej szkółce, która nie ma żadnego związku z Wisłą.
|
Nie za bardzo jestem zorientowany w kwestii wysokości kontraktów, ale nie ulega wątpliwości, że każda (!) ważniejsza decyzja w klubie musi być "klepnięta" przez Cupiała. Zwalanie teraz na Valckx'a czy Basałaja jest tak samo nieetyczne jak wywalenie ot tak ostatnio Kazia.
W kwestiach sportowych Cupiał już 2-3 krotnie zrobił kardynalne błędy:
1. zwolnienie za I kadencji Kasperczaka (podobnie zdanie wyraził w ostatnim wywiadzie nasz były prezes Czerwiński)
2. zwolnienie za I k. Smudy
3. wylanie Kazka, choć tu nie było do końca gwarancji sukcesu
Niestety, ale wyniki sportowe nakręcają całą koniunkturę (w tym ekonomiczną). Cupiał tego nie rozumie (a jako jeden z najbogatszych ludzi w Polsce powinien), więc najlepiej jakby dał sobie spokój z Wisłą. Ten związek jest coraz bardziej toksyczny i raczej nie rokuje nic ponad to co mamy teraz. Przykre ale prawdziwe.