WiślakMyślenice napisał(a):

A jaki za przeproszeniem "plan" miał zrobić? Cupiał po każdym MP ma w głowie 4 słowa- AWANS DO LIGI MISTRZÓW. Byle jak, byle czym, ale się dostać.
Wiesz ile kasy dostał na tworzenie ekipy? Nie. Ja to wiem? Nie.
Wiem natomiast, że u Cupiała (14 lat to dużo na wyciąganie wniosków z tych samych klęsk) wszystko musi być NA TERAZ.
Z tym, by myśleć o jakiejkolwiek przyszłości (czy to z Cupiałem czy bez) mając pod kątem sprzedaż klubu trzeba było mieć AKADEMIĘ PIŁKARSKĄ nie na wczoraj, conajmniej 10 LAT TEMU, to samo z bazą treningową i obiektami młodzieżowymi.
14 lat z Cupiałem nie nauczyło Cię niczego?
|
mnie nauczyło, że nic się tutaj nie zmieni, więc to co mówił Basałaj, Maaskant, Valckx i to co piszą gazety traktuję z dystansem.
Cytat:
|
Dam Ci tira piasku, basen wody, kilkadziesiąt worków cementu i zbuduj mi zamek. Postawiłem Ci plan, wykonasz? Czyja będzie wina niewykonania- moja, czy Twoja?
|
Normalny człowiek oceni czy materiał, który otrzyma pozwoli mu na wykonanie planu.
Jeżeli wie, że nic z tego nie da się zrobić, a mimo to podejmie się realizaji byle tylko przez jakiś czas wpadały pieniążki do kieszeni to będzie wina tego który się podjął,a nie tego któremu się wydaje, że można coś z tego zrobić.
NIe za to Cupiał płacił prezesowi aby ten mówił mu, że się da, mimo że ten prezes wiedział, że sie nie da.
" Panie prezesie nie będę szefował temu klubowi bo z takimi nakładami, z taką bazą to co Pan ode mnie chce bym robił jest poprostu nierealne. Dziękuję za propozycję ale nie skorzystam." - tak zachowuje sie osoba odpowiedzialna jeżeli wie, że nie jest w stanie sprostać wymaganiom przy okreslonych nakładach.
Jeżeli prezes uznał że sprosta albo że sie uda, a rzeczywistości pokazała, że się mylił to już wina prezea, a nie właściciela.
Cupiał nie umie rządzić tym klubem, popełnia co roku te same błędy ale tylko daltego, że każdy przychodzący boi mu się powiedzieć prawdę w oczy. I przyklaskuje, że tym razem to on zbuduje Wielką Wisłę.