Odnośnie
tego artykułu. Jeśli nasze letnie transfery były zagraniem vabanque to ja nie mam więcej pytań. Gdybyśmy rzeczywiście szarpnęli się na poważne wzmocnienia to możliwe, że gralibyśmy teraz w Lidze Mistrzów. Tymczasem nasze transfery przed sezonem były conajwyżej średnie i mocno asekuracyjne. Jeśli ktoś próbuje teraz wmówić kibicom, że to były wielkie kosztowne wzmocnionia to ma nas po prostu za idiotów.