Wyświetl pojedynczy post
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18427
Stary 02.04.2012, 12:15
willow napisał(a):Wyświetl post
Ja od dawna prezentuje stanowisko, że gwizdanie na piłkarzy w trakcie meczu to wiocha.
Natomiast jeśli piłkarze przeszli obok spotkania, ewidentnie olewając mecz - trybuny po zakończonym spotkaniu mają prawo dać wyraz swojej frustracji.

Skoro piłkarze leją na nas, na klub i na herb słomkowym strumieniem nie widzę powodów, dla których my mielibyśmy się z nimi cackać. Wszak sami powtarzamy wielokrotnie, że Wisła to my, a nie oni, prawda?

Ja oczywiście nie twierdzę, że PM obsikał herb Wisły (w przenośni oczywiście), ale brak szacunku do Moskala, czy do kolegów z drużyny (a grają tam również Polacy, nie tylko cudzoziemski zaciąg), powinno skutkować określonymi konsekwencjami.
Tak Wisła to my! Święta racja! Właśnie kolego (chyba sie nie gniewasz) dochodzimy powolutku do sedna smierdzacej sprawy jak dzieli obecnie trybuny.

Małecki zareagował jak zwykły kibic, najpierw robi a potem myśli wiec notuje gafe za gafa. A Warszawska cholota tylko wyczekuje na kolejna szansę zakłócenia Wislackiego środowiska.
Oni są bardziej świadomy tego że PM jest nasza piętą achillesowa.
Dlatego walą w niego! Wiadomo ze jak Małecki ma Problemy to pewnie każdy woli go omijać szerokim łukiem.
To nie jest jego wada, często to my sami potegujemy sytuacje które nam szkodzą a na nim to się odbija.

Ty jestes zdenerwowany na piłkarzy jednak trzymasz fason, starasz sie nie dac porwać emocjom, i dobrze.
A teraz postaw Małego w twojej sytuacji. Chyba wiemy jak to sie skończy! Pocisnie im od pedałów i bedzie miał ich w dupie. Sama myśl że Wisła dla niego to nie tylko praca , utwierdza go że ma Rację,
A brak podania reki KM to pokłosie nerwów i chaosu jaki był za Moskala.

Szczerze? Moskal to nie jest żadna Wisła, to tylko piłkarz , mający Wisle w sercu. To ze nie padali sobie rąk powinno zostać wyjaśnione między nimi.
Jeśli Małecki tak postanowił to widocznie miał powód i jego sprawa. Ale nie róbmy z Moskala instytucji, pod szyldem Wisła Kraków.
Moskal to nie jest Wisła, nigdy nie był i nie bedzie. Juz nie mówmy kto kogo ma jak traktować.
Odpowiedz cytując