wikink1 napisał(a):

|
KTOŚ KOLEINY RAZ ROBI Z WAS IDIOTÓW . Problemy Wisły to nie zdobycie mistrzostwa i gra w europie ,tylko cwaniactwo CUPIAŁ dług na 30 procent rocznie .Cała ta impreza przez te lata ,to nie tak jak wam się wydawał na koszt Cupiał tylko kosztem Wisły a właściwie na koszt Wisły
|
Dokładnie zgodzę się.
Cytat:
Wisła Kraków na skraju finansowej przepaści
Pogłębiają się kłopoty finansowe Wisły Kraków. Jak donosi "Gazeta Krakowska", problemy są na tyle poważne, że jeśli z pomocą nie przyjdzie właściciel klubu, Bogusław Cupiał, Biała Gwiazda może nawet nie uzyskać licencji na nowy sezon.
Wszystko zaczęło się, kiedy Wisła wywalczyła mistrzostwo Polski i pod Wawelem zaczęto przymierzać się do awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Na Reymonta sprowadzono sześciu piłkarzy, którzy mieli wprowadzić klub na europejskie salony. Zawodnicy ci nieśli ze sobą spore zobowiązania finansowe, ale pieniądze z UEFA miały wyrównać straty, a nawet dodatkowo zasilić kasę klubu. Niestety nie przygotowano planu "B" i wraz z brakiem awansu przyszła zapaść.
Dzisiaj średnia płac podstawowych w Wiśle wynosi 20 tysięcy euro miesięcznie netto. Dawid Biton otrzymuje co miesiąc 19 tysięcy euro, a są zawodnicy, którzy wynegocjowali sobie lepsze warunki. Koszty utrzymania pierwszej drużyny stanowią 70 procent 50-milionowego budżetu Białej Gwiazdy.
|
Skomentuję to tak - większych bzdur nie czytałem jeszcze
70% z 50 milionów to 35 milionów. Pierwsza drużyna to nie cały skład.
Ponadto coś się tu ogromnie nie zgadza - rok temu w maju, gdy mieliśmy kadrę z Siwakovem, Boukharim, Branco, Zurawskim, Cikosem, Meliksonem, Genkovem, Jaliensem w prasie podawano, że roczny koszt wypłacania pensji całej kadrze to 13 milionów złotych , bez uwzględniania premii za puchary mistrzostwo itp.
Odeszli Siwakov, Boukhari, Branko, Cikos, Żurawski, przyszli Diaz, Biton, Lamey, Nunez, Iliev, Jovanović, i nagle suma pensji w skali roku wzrosła z 13 do 35 milionów złotych?, i to po odrzuceniu wszystkich którzy nie mieszczą się w 1 drużynie, czyli np Kurto, Jovanić, Brud, Boguski itp.
Dwa, skoro średnia zarobków miesięcznych 1 składu wynosi 20 tyś Euro miesięcznie, to jedziemy 20 x 12mc = 240 tyś Euro / sezon * 11 = 2,64 mln Euro * 4,20 =
11 mln złotych netto. Jakim cudem ten dziennikarz w jednym miejscu podaje, że utrzymanie tej 11 kosztuje 35 mln złotych rocznie netto bez premii, w innym miejscu podając średni zarobek dla nich, który odpowiada rocznemu kosztowi utrzymania w wysokości 11 mln złotych netto.
Ludzie nie wierzcie w te bzdury. Utrzymanie całego składu 1 drużyny (22 piłkarzy) kosztuje nas w skali roku nie więcej niż 16-17 mln złotych netto , nie więcej niż 20-21 mln złotych brutto (piłkarze są zatrudniani jako jednosobowe firmy na CIT 19% (brutto = 1,19 netto). Premie za puchary i mistrzostwo nie powiększają tego kosztu, bo to część zysku, którego nie byłoby gdyby nie to mistrzostwo i puchary.
-----------------------
EDIT: Na dokładkę.
Problemy finansowe Wisły rozpoczęły się w 2005 roku, gdy Cupiał wyliczył sobie, że od momentu przejęcia Wisły zainwestował w klub około 80 mln złotych, zakwalifikował to jako dług i nakazał spłatę. Sytuacja wygląda tak, jakby to zadłużenie było na wysoki procent, i cały czas płacimy od niego odsetki, a dług się nie zmienia. Gdyby było inaczej, dług już byłby w całości lub większości spłacony. Przecież my
od 2005 roku sprzedaliśmy grajków za prawie 25 milionów Euro (wyliczenie poniżej), kupując i wypożyczając w tym okresie za 6 milionów Euro. Prawie 20 mln Euro do przodu - to legendarne zadłużenie musiało zostać już w całości lub większości spłacone transferami z klubu. Ale skoro tak nie jest, to musi być jak napisałem wyżej - spłacamy odsetki od oprocentowania, nie dług.
Dwa -
budżet 50 milionów nie oznacza, że tyle kosztuje utrzymanie klubu (zespół + pracownicy + stadion + wszystkie inne koszty: dojazdy na mecze, zgrupowania, media, papier do WC itp),
tylko że tyle ktoś zaplanował wydatków. A w te wydatki mógł wsadzić co kolwiek i na pewno znalazła się w tej kwocie spłata mitycznego długu dla TF. Te 50 mln to może być np 30 mln złotych na utrzymanie klubu (w tym 3/4 na pensje piłkarzy) i np 20 mln jako spłata kolejnej raty długu. A że przychody są niższe od oczekiwanych (niższa frekwencja, gorsza sprzedaż gadżetów), to zamiast 50 mln złotych jest np 45 czy 40 mln złotych przychodu, i brakuje na spłatę długu do TF. Z tego powodu spłacimy te planowane 20 mln złotych (bo tak się już klub zobowiązał), ale Cupiał pożyczy Wiśle nowe 10 mln. Ot cała zagadka.
Teraz wyliczenie o którym wspominałem: Żuraw 3 mln Euro, Franek 1 mln Euro, Gorawski 1,5 mln Euro, Szymkowiak 0,9 mln Euro, Uche 1 mln Euro, Wypożyczenia Kosy 4 x 0,5 mln Euro, Błaszczykowski 3,1 mln Euro, Dudka 2,5 mln Euro, Marcelo 3,8 mln Euro, Diaz 0,8 mln Euro, Głowacki 0,9 mln Euro, Brożki 2,5 mln Euro, Uche drugi raz 0,8 mln Euro. Tak z grubsza, nie licząc drobniejszych sprzedaży, ekwiwalentu za wyszkolenie np. Kokoszki, to jest ok. 24 mln Euro ze sprzedaży zawodników. Z tego dużo (blisko 10 mln Euro) było w roku 2005, potem Błaszczu i Dudka za 5,6 mln Euro, a ostatnio sprzedaliśmy piłkarzy za 8 mln Euro, co razem z premią za przeprowadzkę Uche do innego klubu daje 8,8 mln Euro.
Po stronie zakupów w tym okresie od 2005 roku jest: Kryszałowicz (za Franka, 0,2 mln Euro), Baretto (0,2 mln Euro), Varga (0,2 mln Euro), Jirsak (0,7 mln Euro), Łobodziński (0,4 mln Euro), Kirm (0,45 mln Euro), Melikson (0,65 mln Euro), Genkov (~0,5-0,7 mln Euro), Wilk (0,1 mln Euro), Jovanović (0,3 mln Euro), Jovanic (0,3 mln Euro), Bunoza (0,4 mln Euro), Chavez (0,2 mln Euro). Reszta (Cleber, Marcelo, Diaz, Singlar, Niedzielan, Penksa, Garguła, Iliev i inni) przychodziła za darmo.Razem ok 4,8 mln Euro, z ostatnimi wypożyczeniami (Cikos, Sivakov, Rios, Nunez, Biton, Diaz), max 6 mln Euro. Tak więc chłodno kalkulując, minimum 17-18 mln Euro od 2005 roku z transferów jest jak nic.
----------------
EDIT 2: I na dokładkę dla bardziej opornych - teraz analiza finansów od lata 2010 roku.
W 2010 roku zarobiliśmy na transferach 8 mln Euro (Marcelo 3,8 mln Euro, Diaz 0,8 mln Euro, Głowacki 0,9 mln Euro, Brożki 2,5 mln Euro). W 2011 roku zarobiliśmy prawie 3,5 mln Euro z samych premii UEFA za grę w europejskich pucharach (nie licząc biletów, dodatkowo około 1,5-2 mln Euro). Ponadto do klubu wpłynęło 0,8 mln Euro za kolejny transfer Uche. Jeżeli przy takich wpływach transferowych i pucharowych w klubie jest tak źle z finansami, to na pewno jest to gigantyczna bujda nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością.
Zwłaszcza że po stronie wydatków transferowych trudno znaleźć cokolwiek, co w porównaniu do zysków mogłoby "mocno nadwyrężyć finanse". Przecież to ledwie 20% wpływów pucharowych i transferowych. Przypomnę - od lata 2010 wydaliśmy na transfery 2,5 mln Euro: Melikson (0,65 mln Euro), Genkov (~0,5-0,7 mln Euro), Wilk (0,1 mln Euro), Jovanović (0,3 mln Euro), Jovanic (0,3 mln Euro), Bunoza (0,4 mln Euro), Chavez (0,21 mln Euro). Razem z ostatnimi wypożyczeniami (Cikos, Sivakov, Rios, Nunez, Biton, Diaz), jest to max 3.2-3,3 mln Euro.
Ludzie nie dajcie sobie wciskać kitu. Kiedy nie gramy w pucharach i nikogo nie sprzedajemy jest źle, jak gramy i sprzedajemy dużo zarabiając to jeszcze większa katastrofa i rychłe bankructwo.