domin_czyzyny napisał(a):

Ja Basalaja nigdy nie popierałem, ostatnio nawet z jego zwolennikami prowadziłem ostre dysputy.
Jednak hola hola, powiedzmy sobie prawdę, że od kilku lat nasi "działacze" mówią nam kibicom, ze kupujemy graczy zagranicznych, BO NA POLSKICH NAS NIE STAĆ.
Teraz mamy wrócić z błędnej drogi wydawania "fortuny" na zagranicznych i wrócić do TAŃSZYCH polskich piłkarzy. Schizofrenia totalna.
Basalaj jest winny za swoje nic nie robienie, słusznie poleciał, ale Nie winie Valckxa, moim zdaniem Cupial wybiela sie Jego kosztem.
Było sporo polskich piłkarzy w TME na koniec tamtego sezonu, którzy mogli mas wzmocnić, ale on jak zwykle wolał oszczędzać, a pózniej domagać sie Bóg wie czego, najlepiej Pucharu Europy.
Tak naprawdę, jeśli Cupial nie zainwestuje w infrastrukturę treningową, dobrych trenerów i nie stworzy prawdziwej akademii piłkarskiej, to naprawdę nie powinien mieć miejsca przy R22. A on i jego przydupasy powinny być naszym wrogiem Nr 1.
Dużo młodych piłkarzy powtarza, ze teraz w Wiśle nie ma przyszłości (nie ma gdzie trenować, z kim trenować, itp.)-a taką widza w młodych drużynach żydowskich. To wina CUPIALA.
|
No ale to było tak. Valckx nie miał kasy na transfery i na budowę bazy od początku. Z tego też powodu były dwie wizje budowy drużyny. Pierwsza Basałaja - zakupić jakaś starszą gwiazdę z głośnym nazwiskiem aby przyciągnąć pikników na stadion. Stan sprzeciwił się temu i nakłonił Basałaja do zmiany polityki. Przekonał go do tego aby zainwestować w kilku graczy, w drużynę a nie w jedną postać. Tak też się stało. Co do Polaków - mając na celu mistrzostwo a nie mając zaplecza nie inwestowaliśmy w młodych graczy a sprowadzaliśmy już ukształtowanych. Potem cała kasa poszła na jeden cel - LM. Inni nie mieli wyników więc budowali infrastrukturę.
Na tamte czasy każdy sensowny Polak był poza naszym zasięgiem - Wojciechowski podbijał stawkę jak chciał. Co nadal czyni, nie tylko jeśli chodzi o Poalków - np. Dwaliszwili. Myśmy byli nim zainteresowani natomiast okazał się znów poza naszym zasięgiem jeśli chodzi o kontrakt.
A co do wracania do tańszych Polaków - ot, schodzimy z kosztów, nie walczymy o LM i nie nastawiamy się na pokazanie w pucharach.