willow napisał(a):

Dariook,
Miłość do klubu nie oznacza, że na wszystko trzeba bezkrytycznie przymykać oko. Czasami trzeba powiedzieć prawdę, nawet, jeśli jest bolesna.
Nie wiem, czy masz dziecko, czy nie, ale ja czasami porównuję klub do własnego dziecka. Kocham nad życie, ale obok pewnych zachowań nie mogę przejść obojętnie. Jak trzeba skarcić, to trzeba.
Ukrywanie pewnych złych i szkodliwych zachowań pod kołderką miłości jest szkodliwe. Jeśli piłkarze nas olewają, jeśli nie przykładają się do meczów, jeśli hańbią nasze barwy, to nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby to zamanifestować. Oni muszą wiedzieć, że to kibice stanouwią największą wartuość dodaną klubu, a nie oni.
Mylisz chyba miłość z zaślepieniem, tak mi się wydaję, choć nie znam Cię i nie powinienem osądzać. Ale pamiętaj, że trzymanie dziecka cały czas pod kloszem i wybaczanie mu wszystkich wpadek może doprowadzić kiedyś do tragedii.
|
Ależ oczywiście masz rację. Całkowicie sie zgadzam z tym co napisałeś. Małecki zrobił źle i powinien ponieść konsekwenckje - to jest oczywiste.
Zaslepiony nie jestem, nie mam problemów z ocena sytuacji i właśnie dlatego nie rozumiem jak po występku można tak zeszmacic człowieka. Jesli mam nadpobudliwe dziecko to karcac nie mogę zapominać o tym że czasami ono jest nie do końca winne swojego zachowania.
Przedewszystkim przed bura i ukaraniem muszę poznać argumenty i powód złego zachowania, bo tylko wtedy mogę być sprawiedliwy i świadomy konieczności działania.
Ale nigdy nie mógłbym zacząć karać bez porozmawiania i poznania powodów takiego zachowania. A tutaj po wycinkach gazet wyzywa sie pilkarza od ....y i szmaty.
Obracacie sie plecami a nie wiecie dlaczego tak bylo.
Gnoi sie officjalnie, podważa oddanie Wiśle, wytyka tatuaze czy gardzi jak gownem!
Na jakiej podstawie? Takimi haniebnymi osadami można wyrządzić wiele złego, złamać kariere chłopakowi...
Nie można tak postępować z kimś kto jest w klubie od mlodzika, gdy sie nie zna tak naprawdę prawdy.
To jest zle i niegodne kibica... Wstyd mi za takie opinie i ferowane wyroki bez poznania sytuacji.
Dla mnie zarówno Ty ,Ja , każdy kibic Wisły, każda lajza kopiaca się po czole jest częścią Wisły. Nigdy nie uważam że nawet lajza zasługuje na brak poparcia. Bo nie mam pewności że świadomie ktoś leci w gumy bo co jesli miał problemy zdrowotne, rodzinne? Wygwizdze ich niesłusznie i dam do zrozumienia że sie odwracam kiedy jest źle.
Grają jak grają, doping sie zawsze przyda a po sezonie dziekujesz za pracę i szukasz innych i lepszych na ich miejsce.
Czy słabi kopacze są winni braku umiejętności? Każdy z nas by przyjął ofertę klubu i zarobków.
Winny jest ten który uznał że kopacz nadaję się do gry w naszej drużynie.